reklama

Poród w Holandii 2011

reklama
yokasta - witaj na forum :-). Gratuluję dzidziusia, życzę Ci spokojnej ciąży i bezproblemowego rozwiązania. Właśnie, też jestem ciekawa, czemu zwialiście z UK? Kiedyś z Mężem myśleliśmy o przeniesieniu się na wyspy, w sumie czasem nas trafia taka myśl, czy kiedyś nie zaryzykować i tam nie ruszyć.
 
Ayni, siostra mieszkala w Dubaju i Bahrain'ie. Kupe lat temu ;)
Moj szanowny malzonek tez obcokrajowiec. Urodzil sie na brytyjskich wyspach karaibskich, wychowal w antylach holenderskich :)

Czesc Madziula85


Astrid1987,Ayni, wrocilismy do NL z powodow osobistych. I absolutnie nie zalujemy 3 lat spedzonych w UK. To zawsze nowe doswiadczenie, inna mentalnosc. Nie czulismy sie w UK bezpiecznie, pewnie mielismy pecha...to jest zawila i dluga historia- nie na pierwsze posty na forum :)

Kto wie gdzie nas poniesie za kilka lat? Oboje mamy cyganskie dusze :)

edit: wzielam sie za czytanie watku, ludzie... jestem na 47 stronie...nie wiem czy dam rade :) chcialabym was troche lepiej poznac- a to jedyna opcja :)
 
Ostatnia edycja:
Yokasta witaj na forum :)
Czy juz wiecie jaka plec kryje sie u Ciebie w brzuszku?:)

Jaka ja dzisiaj zmeczona jestem:/ Moj maly to cos sie strasznie leniwy zrobil przez ostatnie dni, malo co sie rusza troche sie porozpycha i na tym koniec, jak zaczynam panikowac i chce dzwonic do poloznej to zaczyna sie ruszac... niewiem juz co myslec i robic...:(

Co do tego naszego wyjazdu to juz sama niewiem jak to bedzie, chcemy pojechac no ale dziecko bedzie mialo niecale 2 moze juz dwa miesiace i 12 godzin samochodem to duzo, samolotem prawie na to samo wyjdzie bo wszedzie daleko, w sumie samochodem to mozna jeszcze sie gdzies zatrzymac itp, jeszcze bede sie zastanawiac, bo jesli nie teraz to dopiero moze za rok bysmy pojechali:/
 
Yokasta witaj na forum :)
Czy juz wiecie jaka plec kryje sie u Ciebie w brzuszku?:)

Jaka ja dzisiaj zmeczona jestem:/ Moj maly to cos sie strasznie leniwy zrobil przez ostatnie dni, malo co sie rusza troche sie porozpycha i na tym koniec, jak zaczynam panikowac i chce dzwonic do poloznej to zaczyna sie ruszac... niewiem juz co myslec i robic...:(

Co do tego naszego wyjazdu to juz sama niewiem jak to bedzie, chcemy pojechac no ale dziecko bedzie mialo niecale 2 moze juz dwa miesiace i 12 godzin samochodem to duzo, samolotem prawie na to samo wyjdzie bo wszedzie daleko, w sumie samochodem to mozna jeszcze sie gdzies zatrzymac itp, jeszcze bede sie zastanawiac, bo jesli nie teraz to dopiero moze za rok bysmy pojechali:/

Uspokój się Mamuśka :szok:. Każdy ma lepsze i gorsze dni, takie małe dzieci też, wbrew pozorom. Co innego, jakby się nawet nie przeciągał przez cały dzień. Gdzieś czytałam, że takie dzieci też odczuwają temperatury i widocznie przy wyższych są bardziej leniwe. Mi samej w taką pogodę nie chciałoby się szaleć, a co dopiero takiemu pozwijanemu w ciasnym miejscu maluszkowi.
 
Yokasta ! A to super , to w ogole jestescie multi-kulti rodzina ! Fajnie rowniez, ze macie takie podejscie do zycia i nie boicie sie zycia. Siostra Twoja tez widze usiedziec w Polsce nie mogla, ze az do Bahrain'u ja zawialo :D
Ja rowniez myslalam kiedys o UK ale ja w Holandii czuje sie juz jak w domu , a z mojej wsi to mnie nawet traktorem juz nie wyciagna, przynajmniej przez nastepne pare lat. A jak juz kiedys bedziemy bogaci (
:-D ) to sie osiadzie gdzies indziej, poki co tu nam tanio, milo i wygodnie ;)
No, no fajnie , ze do nas dolaczylas, jak to mowia, w kupie razniej :D trzymajmy sie ramy to sie nie...
;-) :D

Bernadettka nic sie nie martw, maluszek po prostu ma coraz mniej miejsca w brzuszku, wiec co ma tam robic, troche sie porusza i idzie spac, nie ma juz takich harcow, bo miejscowki brak. A z tym urlopem w PL to niestety musisz pomyslec o dziecku, bo w koncu taki maluch nie moze zbyt dlugo w pozycji siedzacej wytrzymac , moze 2-3 godziny... To daleko nie zajedziecie. Jego kosci i kregoslup sa bardzo delikatne i to wazne by mu krzywdy nie zrobic. Ja bym sie osobiscie nie wybrala, ewentualnie samolotem , wstepnie planujemy tez leciec z 2-3 miesiecznym dzieckiem ale przynajmniej podczas lotu bedzie mogl u mnie polezec i zmieniac pozycje co chwilke, nie musi siedziec w pasach jak trusia. A nie myslalas moze zeby zrobic sobie jakies inne wakacje w tym terminie , gdzies blisko, gdzie mozecie poleciec samolotem , zrobic cos dla siebie ? A do polski na taki hardcor drogowy, to moze jak podrosnie.. Szkoda kregoslupa dziecka...
 
Ostatnia edycja:
Yokasta ! A to super , to w ogole jestescie multi-kulti rodzina ! Fajnie rowniez, ze macie takie podejscie do zycia i nie boicie sie zycia. Siostra Twoja tez widze usiedziec w Polsce nie mogla, ze az do Bahrain'u ja zawialo :D
Ja rowniez myslalam kiedys o UK ale ja w Holandii czuje sie juz jak w domu , a z mojej wsi to mnie nawet traktorem juz nie wyciagna, przynajmniej przez nastepne pare lat. A jak juz kiedys bedziemy bogaci (
:-D ) to sie osiadzie gdzies indziej, poki co tu nam tanio, milo i wygodnie ;)
No, no fajnie , ze do nas dolaczylas, jak to mowia, w kupie razniej :D trzymajmy sie ramy to sie nie...
;-) :D

Ja tylko widziałam na Google Maps Twoją wieś... też bym się stamtąd nie ruszała na Twoim miejscu :-D.
 
Astrid zrobie tak jak mowisz;p siadam, uspokajam sie i czekam co bedzie:)
Ayni no wlasnie dlatego sie zastanawiam, samolotem tez wyjdzie dlugo bo na zadupiu mieszkamy i tu i w pl i zewszad daleko:(
Jak nam sie swiat nie skonczy w grudniu to moze za rok pojedziemy:)



Nie wyobrazam sobie jak juz sie urodzi i bedzie taka pustka w brzuchu, czuje ze bedzie tego brakowac...:)
 
Ostatnia edycja:
Bobry :)

Piatek a Wy przy kompjutrze? :D

YOKASTA witaj na forum :) rozgosc sie :)
Gratuluje wyczekanej ciazy!!
Sporo z nas jest tu po stracie niestety :(

Nam tez sie kiedys UK marzylo..ale stwierdZilismyze trzeba juz na stale gdzies osiasc..czuc sie jak w domu..no i spadamy do Egiptowa :D

BERNADETKA moja Ksiezniczka tez malo aktywna dzisiaj. Wczoraj malo co przez pepek nie wyskoczyla :)
Mi powiedzial lekarz ze jesli dolicze sie 10 ruchow w ciagu 12 h to jest ok..
Ale rozumiem Twoje zdenerwowanie..ja tez panikara jestem. Pamietaj ze zawsze mozesz na spoed jechac. Zrobia KTG.

Truskawy znowu kupilam..no nie moglam sie oprzec tak pachnialy :D
Aaaa i sa juz czeresnie!! Ale przeokrutnie drogie, ponad 4€...poczekam jeszcze troche :D
 
reklama
Ayni ja tez w Nl czuje sie jak u siebie:) Jakos nigdy nawet nie pomyslalam zeby jechac do uk:)

mgd mmmm czereśnie, faktycznie przeokrutnie drogie ale uwielbiam :)

u mnie nadal upalnie :) pewnie jak wroce do Nl to juz tam ciepło nie bedzie :)

tesknie za wysiadywaniem na forum ale teraz juz bede miala luzik ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry