reklama

Poród w Holandii 2011

jak wody to odrazu trzeba, jak czop to mozna ale nie trzeba koniecznie :D a jak skurcze to juz wiesz :) jak masz jeszcze blisko do szpitala to no stress :) spakuj torbe do konca, bierz meza i do dziela, jak to mowi moja friend - niech biala armia przegoni malego z nory hahahahah :D ona z mezem wieczorem zaszaleli a w polowie nocy zaczal sie porod :-D:tak:
 
reklama
O widzisz;)
Az miło... oj zebym ja miala taka wene bo narazie to dziala w odwrotna strone;p patrze jak tylko pojsc najszybciej do lozka i lezec;p
Dziewczyny a prawda to ze niepowinno sie lezec z takim brzuchem na plecach?;/

Ja tam uparcie spie na brzuchu, bo inaczej nie umiem. Na szczescie mam lozko wodne, ktore sie dopasowywuje do mojego zmieniajacego sie ksztaltu, a niby sie zaleca spac na twardym, jakos sobie tego nie wyobrazam. jAK mi zle, to wskakuje w przestrzen miedzy materacem wodnym M a moim i wtedy brzuch jest w tej przestrzeni a ja mam wygodnie :D
mojej mamie na porodowce ze mna powiedzieli, zeby sie polozyla jak jej wygodnie, to sie polozyla... na brzuchu :D hahaha

Astrid, ja tam dzwonie jak sie zacznie zeby przynajmniej wiedziala co sie dzieje i miala swiadomosc, pewnie poinstuuje Cie przez telefon co masz dalej robic i kiedy dac jej znow znac itd bedziecie w kontakcie. Gorzej dzwonic w mojej logice jak sie ma skurcze co 3 minuty i sie okazuje, ze polozna jest zaskoczona bo jest na drugim koncu miasta albo jeszcze poza rotterdamem stoi w korku, ja mam zawsze czarny scenariusz na zapas , totez nie okrzyczy Cie jak zadzwonisz, zeby jej powiedziec, ze Ci odeszly wody. Podobno nie da sie przeoczyc, ze to juz :D

moze co innego jak sie ma kogos z rodziny w domu, kto ma zdrowy rozsadek, ale nie ukrywajmy samodzielnie w domu ciezko lezec bezczynnie i liczyc skurcze z zegarkiem w rece :P
hahaha za 3 mieszki tez bede miala taka jazde jak Astrid, ale fajnie! :D
 
ayni nie przesadzaj, bo wlasnie trzeba liczyc dokladnie czas miedzy skurczami, zeby wiedziec kiedy zaczynaja przyspieszac. ja od 8 rano z kazdym skurczem zerkalam na zegarek i liczylam ile minut uplynelo.
no ale jak bylam w ciazy to tez myslalam, ze jak mnie zlapie to bede latac po chacie jak kot z pecherzem i bede panikowac. w praktyce jest inaczej i zwraca sie na takie rzeczy uwage.. i wlasnie nawet jak jestes sama, to chyba nie wyskoczysz z wrazenia przez okno ;) tylko siadziesz spokojnie na kanapie i policzysz skurcze, zeby wiedziec na czym stoisz.
 
Thehauge dzieki za linka:)

Ayni ja to mam strasznie twardy materac albo mi sie tak zdaje:)
Lozko wodne, mmm pospalabym na takim:)

Ja to wogole chcialabym rodzic na siedzaco albo w takiej pozycji jak na "pieeska":-D
 
The Hague , ale wiesz takie gadanie, ja to, ja tamto, nie znaczy , ze np JA to bedzie to samo. A skad wiesz, moze odejda mi wody, podskocze z wrazenia i pobiegne do sasiadki ?
Czy na to jest jakas wyuczona reakcja spowodowana ewolucja homo sapiens ?
:-)

Napewno policze skurcze i NAPEWNO od razu zawiadomie polozna, z ktora potem bede w kontakcie.
:-)

Wybacz moja droga, ale mysle, ze zachowanie w takiej sytuacji to kwestia indywidualna, czytajac niejednokrotnie relacje z porodow na BB mozna zauwazyc, ze kazda kobieta zachowuje sie inaczej, a dodam, ze nie wyczytalam jeszcze o takich , ktore spokojnie siadaly na kanape i liczyly z zegarkiem w rece w pierwszej kolejnosci
;-)

Astrid, aby sie pozytywnie nastawic, polecam Ci watek https://www.babyboom.pl/forum/ciaza-porod-polog-f14/porod-na-wesolo-7030/ podczytuje go ostatnio jak nie moge spac, jest swietny!!

Bernadettka, mi sie tez podoba rodzenie w pozycji na pieska, tak na logike to chyba nawet latwiej wychodzi dziecko niz w pozycji lezacej. Pozycja lezaca jest podobno najmniejwygodna dla pacjentki, bo nie moze sie ruszac, aby dziecko szybciej pchalo sie ku dolowi. Ale za to najwygodniejsza dla personelu medycznego. przy znieczuleniu natomiast mozna juz tylko lezec. Chociaz moze dam rade i bez to bym sie tak obrocila. Na filmach zawsze widac, ze w tej pozycji szybko dzieciak wychodzi. Jak po maselku :P
 
Ostatnia edycja:
no ayni a ja pierwsze czytam i slysze zeby ktos latal po sasiadkach, serio :-D ja mialam pierwszy skurcz to akurat pranie do pralki wsadzalam i wszystko przyjelam na spokojnie mimo ogolnego panikarstwa wrodzonego :-D po 5 godzinach zadzwonilam do M., ze sie zaczelo, ale don't worry bo skurcze co 20 minut. jakbym nie liczyla tak jak mi polozna kazala to pewnie bym wpadla w poploch i kazala M. z miejsca przyjezdzac, dzwonilabym do poloznej ze juz rodze, i ze pewnie to juz parte sa :rofl2: zdaje sobie sprawe ze w takich sytuacjach durne mysli do glowy przylaza, ale ja poszlam za rada poloznej, siadlam na kanapie przed tv i spokojnie liczylam czas miedzy skurczami, zeby wiedziec na czym stoje i jak mam reagowac. jak Ci odejda wody to masz dzwonic do poloznej i do meza, sasiadke zostaw na skurcze co kilkanascie minut, to jeszcze kawke zdarzycie wypic haha :P :-D:-D:-D
 
Ja tez polecam ten watek Porod na Wesolo;)
Kaazda z nas jest inna i kazda inaczej zareaguje:)
Ja czuje i obstawiam ze wpadne w panike:)
Bo juz tak mam, panikara ze mnie:P

Ayni ja mysle ze najlepsze taki pozycje bo dziala grawitacja i to tez pomaga:)
jak mi nie bedzie potrzebne znieczulenie i dam rade sama to bede rodzic wlanie tak:)
to mi ma byc dobrze nie im:P
 
reklama
Hahaha no zobaczymy jak bedzie, moze bedzie jeszcze inaczej... :-D mam nadzieje, ze nie bede sama w domu, bo chyba narobie w gacie ze strachu, a poza tym to w ogole nie chce mi sie spac...

Ja Cie krece, ide juz moze sie powierce i zasne, bo 2 godzina, a wy tez dziewczyny do spania, bo jutro bedziecie jak zombiszcze :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry