Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ja nap nie mam ani jednej kolezanki polki tutaj .poraz pierwszy nawiazalam kontakt z innym polkami na tym forum.wlasnie dlatego ze troche poznalam te mentalnosc ona mi nie pasuje.zgadzam sie z toba ,ze my polacy to jeszcze czasem zyjemy w prl-u i ze czekamy na gotowe,brak nam kreatywnosci itd.ale nie da sie tego tak latwo zmienic musza minac pokolenia.gdybym wiedziala o tym jak tu sie rodzi to nie zdecydowala bym sie tu rodzic .wiem ,ze nie zawsze jest tak ciezko jak u mnie bylo i wiele dziewczyn jest bardzo zadowolonych ja nie potrafie bo to oznaczaloby ze jest mi obojetne co zrobili mojemu dziecku.strasznie nie lubie jak ktos tak pisze na forum ,ze jak ci sie nie podoba to droga wolna .po to jest to forum zebysmy mogly pisac o naszych bolaczkach holendrzy tez maja swoja strone na ktorej moga sie na nas skarzyc.ja tez postawilam sprawe jasno ,ze druga ciaza i porod to w polsce ,nie jestem obludna.nie uwazam ,ze wszystko mi sie nalezy ,a to co mam to dzieki ciezkiej pracy i nie uwazam by brakowalo mi zaradnosci.wczesnie stracilam rodzicow ale sie ne poddalam skonczylam studia ale podobnie jak wielu z nas nie moglam liczyc na godziwa zaplate w swoim ojczystym kraju ,dlatego tu jestem i znosze te upokorzenia by mojemu dziecku zylo sie lepiej.
Gdy byłam w drugiej ciąży pracowałam jako kasjerka w supermarkecie real. Po porodzie miałam wychowawcze *nie pamiętaj już jak długo), po czy pisałam podanie na trzyletni urlop wychowawczy, z którego wykorzystałam dwa lata, które były PŁATNE (syn urodził się w 2000 roku). Od tej pory mogło się coś zmienić, ale pisałam z własnego doświadczeniaW PL urlop macierzyński trwa 20 tyg. + kobieta może składać podanie o 4 dodatkowe tyg.(od tego roku)
Urlop wychowawczy w PL jest BEZPŁATNY.
Masz prawo wrócić na część etatu do pracy przez pewien czas(nie pamiętam jaki).
Odpowiedz masz wyżej - własne doświadczenia.Iskierka nie zgodze sie z Toba co do tego macierzynskiego, bo w Polsce liczy sie macierzynski po porodzie czyli masz te 8 tyg. wiecej, dla mnie to duzo.
Zaraz, zaraz. Ja tez aktualnie jestem w ciąży i gdy podczas pracy bardzo źle się poczułam poprosiłam szefa sali by zwolnił mnie do domu. Później zadzwoniłam do uitzendbureau i powiedziałam, że właśnie zwolniłam się wcześniej z pracy ponieważ jestem w ciąży i bardzo źle się czuję. To biuro pracy zgłosiło mnie do UWV jako chorą, a ja tylko poszłam dodatkowo do rodzinnego i dostałam na piśmie że mają mi zmienić pracę na lżejszą....Poza tym tak mam problem z ciaza i dlatego musze zaczac wczesniej -6 tyg. W Pl bym dostala L4 pewnie juz dawno, a tu musze pracowac. Jedynie co wytargowalam to to, zeby pracowac pol etetau a reszte jest liczone jako chorobowe. Co do powrotu do pracy na pol etatu to czesto jest to bujda, bo u mnie to nie przeszlo i musze brac urlop bezplatny, bo nie wyobrazam sobie zostawic 10 tyg. dziecka od 8 do 18 w zlobku.
Owszem, można, a nawet należy korzystać z dobrodziejstw zdobyczy medycyny. Ale korzystać, a nie nadużywać. Już tłumaczyłam, że rozumiem fakt iż nie wszystkie osoby mają tę samą odporność na ból, ale nie potrafię zrozumieć osób, szczególnie kobiet, które jeszcze nigdy nie urodziły dziecka, nie maja żadnych przeciwwskazań do naturalnego porodu a już z góry zakładają, że MUSZĄ mieć znieczulenie albo CC bo inaczej nie wytrzymają z bólu. Nawet nie spróbowały. po prostu z góry zakładają, że tak właśnie będzie. A tymczasem jak juz pisałam w 90% przypadków kobiety doskonale wiedzą instynktownie jak sobie poradzić podczas porodu.Co do porodu domowego, to jakby rzeczywiscie to bylo takie fantastyczne wyjscie to by rodzili tak i w Niemczech, Stanach i na calym swiecie, a jednak jest inaczej. Co do znieczulenia to jak ktos chce to nie musi udawac "bohatera" i cierpiec w bolach. Medycyna idzie do przodu to dlaczego z tego nie korzystac? Czemu np. raka nie leczymy starymi sposobami?
Ja też miałam iść do mojego lekarza-położnika, ale akurat w tym dniu nie było go w przychodni., Zresztą kilka dni później podtrzymał on decyzje rodzinnego.Ja nie chodze do rodzinnego bo wszystko zalatwiam u poloznej. I ona mi powiedziala, ze mam pracowac na pol etatu i tyle. Zadnej kartki ani nic. Powiedzialam to w pracy i to zglosili do UVV. Musialabym pewnie byc w duzo gorszym stanie, zeby dostac L4 na 100%/. Niestety tak to tu dziala. A poki nie krwawie czy cos w tym stylu, to oni wychodza z zalozenia, ze ograniczenie godzin pracy jest wystarczajace. A z moim rodzinnym to nawet nie chce mi sie gadac, jak kiedys poszlam do niego MEGA chora z duszacym kaszlem a ten do mnie z tekstem, ze jak sie poczuje gorzej to mam wrocic do niego za tydzien![]()
I z tym się zgadzam całkowicie. Nauczcie się koleżanki dochodzić swoich praw. Niew ważne czy w PL, NL czy innym Kamerunie.A ja pracowalam do ostatniego dnia ciazy a nawet jeszcze kilka dni potemnp; bedac w ciazy z Ernestem a z Karina w 9 miesiacy jezdzilam 12 km na rowerze do pracy / w jedna strone na rowerze/.... nawet z Victorem nie wykorzystalam do konca sowjego macierzyskiego bo...wrocilam do szkoly i zdalam egzaminy....
wszytsko zalezy od tego jak kobieta sie czuje i...jakiego ma pracodawce... ja uwazam ze jak ktos niemoze pracowac to powinnien o to walczy wszelkimi metodami i sposobami..
Dokładnie Sencilla. Ciąża to nie choroba. Owszem są sytuacje gdy są wskazania by kobieta nie pracowała, ale tak się zdarza w 100 przypadkach na 10.000... Kobiety są stworzone do tego, by rodzić dzieci i z tym należy się pogodzić.Nana, masz racje, tutaj bardzo czesto przesadzaja i kaza sie "uspokoic", ciezko im czasem chyba wyczuc faktyczne zagrozenie. W polsce z kolei przesadzaja w druga strone, moje wszystkie kolezanki w polsce w ciazy na chorobowym w polsce, tak jakby to byla chorobaNaprawde nie uwierze, ze z kazda ciaza trzeba lezec plackiem. Ja na szczescie mam tego farta, ze moge pracowac w ciazy bez komplikacji, rozumiem jednak, ze nie kazda ciaza tak dobrze przebiega. Jesli bym sie naprawde zle czula, to bym walczyla o to chorobowe nie zwazajac na ignorancje lekarzy.
Ania, szacuneczek, 12 km w jedna strone??3chyba bym ducha wyzionela z tym brzuchem tak zapinkalac
a podobno to ja jestem niezniszczalna haha![]()



