Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ciekawa jestem co tam u Sencilli, tak sobie mysle, ze moze my tu gadu gadu , telewizja, a ktos tam wlasnie rodzi w bolach ;-)
Nana, a nie zastanowiłaś się nad tym, że właśnie za mało opisujesz to, co dla dziecka robicie, to gdzie z nim chodzicie i jak próbujecie mu pomóc?Czytam wasze wpisy i widze ze kazdy z was siega do swoich doswiadczen jakie by nie byly.Nie ISKIERKO nie potrzebuje glaskania mnie po glowie i nie robie z siebie ofiary.Ne wiem skad tyle w tobie zlosliwosci.Mowicie ,ze nie chcecie mnie obrazac a jedynie wyciagnac z dolka ,szkoda ,ze nie widzicie ,ze obrazacie moje uczucia.Naprawde nikt z was nie wie jakby sie zachowal na moim miejscu ,a mowienie ,ze ja to bym zrobila to czy tamto jest bardzo latwe i na wyrost.Prosze cie ISKIERKO nie oceniaj mnie bo mnie nie znasz wiec nie pisz co ja mysle a czego nie ,bo to wiem tylko ja.Piszecie ,ze wy to takie dzialaczki i wogole ,a ja to tylko sie zale.Nie macie pojecia ile dzialania wlozylismy z mezem ile informacji zdobylismy i do ilu drzwi pukalismy by pomoc synkowi.Ale kazdy sadzi wedlog siebie.Mam nadzieje ze te komentarze na moj temat umilkna,bo sa nieadekwatne do czynow.
Właśnie o to chodzi, że ona walczy o dobro synka, ale nam pokazuje wyłącznie swoją rozpacz.Troszke tego nie rozumiem,a moze Nana wlasnie bardzo walczy o to zeby jej synek byl szczesliwy,zdrowy ze nie ma czasu,nie chce bliskim pokazac ze jej tez jest ciezko.Nie ma sie komu wyzalic,z kim o tym porozmawiac.Czy mozecie to zrozumiec,moze nie mam do konca racji,ale staram sie ja zrozumiec. I nie wiem Iskierko jak chcesz zobaczyc walke w postach,,sory!
(ostanio często słyszę o pomyłkach)