wiolkast
Szczęśliwa mama Eryka :*
Hej dziewczyny ja jeszcze wczoraj z ogromną ciekawością czytałam posty Eli a dzisiaj sama mam okazję przekonać się jak jest na patologii:-) Obudziłam się ok. 10 rano i poczułam lekką wilgoć między nogami. Jak wstałam z łóżka to na prześcieradle było trochę mokro tak jakby ktoś wylał ok. 2-3 łyżki wody. Ok. południa po śniadanku postanowiliśmy zgłosić się do poradni tak na wszelki wypadek. Przyszła lekarka, zbadała mnie na fotelu i po teście papierkiem lakmusowym potwierdziła że to wody. Potem izba przyjęć, cała procedura papierkowa i wylądowałam na patologii bo porodówka pęka w szwach. Czekam z niecierpliwością na skurcze bo na razie tylko wody się sączą:-) Trzymajcie kciuki dziewczynyElak a Tobie jeszcze raz gratuluje
![]()
Trzymamy kciuki
,że może być nieciekawie, zwłaszcza,że to moja pierwsza ciąża. Z kolei moja koleżanka,która rodziła jakiś czas temu mówiła,że nie ma znaczenia czy masz lekarza z tego szpitala czy nie, bo wszystkie ciężarne traktują tak samo i nie ma żadnego faworyzowania tych, co mają lekarza szpitalnego od tych, co go nie mają-ale jak widać to się zmieniło:-( ,więc tym bardziej wszystkie aktualne informacje są bardzo ważne. Obyśmy wszystkie miały poród lekki i bez komplikacji...Ważne,że potwierdza się opinia o cudownych położnych
-a to one są b.ważne, jeśli nie najważniejsze przy porodzie.
