• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poronienie 7 tydzień

Cześć dziewczyny. Już drugi raz niestety spotkało mnie poronienie… tym razem 7+1. Czy któraś z was również poroniła w podobnym czasie? Zdecydowałam się na samoistne w domu. Niby już wiem jak to wszystko wyglada, ale tym razem ciąża była o tydzień starsza. Nie wiem na co się przygotować… Będzie mocniej bolało? Będzie więcej krwi? Strasznie mnie to przeraża i jeszcze ta bezsilność….
 
reklama
A ile cm pęcherzyk ma? Będzie musiała się szyjka skrócić i rozewrzeć, żeby maleństwo mogło się wyronić. Różnie kobiety to znoszą, ale najczęściej ból jest podobny do silniejszego miesiączkowego. Dla mnie wywoływanie tabletkami było straszne i nieskuteczne, samoistne powinno być raczej lżejsze. Jest taka fundacja ronić po ludzku, może spróbuj do nich napisać?
 
A ile cm pęcherzyk ma? Będzie musiała się szyjka skrócić i rozewrzeć, żeby maleństwo mogło się wyronić. Różnie kobiety to znoszą, ale najczęściej ból jest podobny do silniejszego miesiączkowego. Dla mnie wywoływanie tabletkami było straszne i nieskuteczne, samoistne powinno być raczej lżejsze. Jest taka fundacja ronić po ludzku, może spróbuj do nich napisać?
Sam pęcherzyk nie wiem, ale mały człowiek 10,8mm :( Zaczęły mi się już skurcze na razie znoszę je bez przeciwbólowych, ale nadal jest okropny strach…
 
Jeżeli mogę Ci coś doradzić, to jeśli sam paracetamol w normalnych dawkach da radę trochę złagodzić ból, to spróbuj nie brać ibuprofenu, ketonalu itp. To są inhibitory prostaglandyn, a Ty potrzebujesz prostaglandyn żeby te skurcze były, działają na macice :( ale oczywiście jeśli by bardzo bolało to Twój komfort jest ważniejszy. Dosc dobrze działa antidol jeśli możesz brać kodeinę, to bez recepty. czasami lekarze dają scopolan w czopkach żeby szyjka się lepiej rozwarla ale nie chcę tez Ci sugerować leczenia. Postaraj się być w kontakcie z lekarzem prowadzącym jutro od rana, obserwuj to krwawienie, pij jakaś herbatkę z miodem i odwagi. Bardzo Cię ściskam 💔
 
Jeżeli mogę Ci coś doradzić, to jeśli sam paracetamol w normalnych dawkach da radę trochę złagodzić ból, to spróbuj nie brać ibuprofenu, ketonalu itp. To są inhibitory prostaglandyn, a Ty potrzebujesz prostaglandyn żeby te skurcze były, działają na macice :( ale oczywiście jeśli by bardzo bolało to Twój komfort jest ważniejszy. Dosc dobrze działa antidol jeśli możesz brać kodeinę, to bez recepty. czasami lekarze dają scopolan w czopkach żeby szyjka się lepiej rozwarla ale nie chcę tez Ci sugerować leczenia. Postaraj się być w kontakcie z lekarzem prowadzącym jutro od rana, obserwuj to krwawienie, pij jakaś herbatkę z miodem i odwagi. Bardzo Cię ściskam 💔
Dziękuję Ci bardzo za wsparcie. Od lekarza mam aulin, nie jest lekiem rozkurczowym, ale przeciwzapalnym i przeciwbólowym na 100% sobie pomogę jeśli będzie taka potrzeba. Mam tylko nadzieje, że uda się bez szpitala :(
 
Dziękuję Ci bardzo za wsparcie. Od lekarza mam aulin, nie jest lekiem rozkurczowym, ale przeciwzapalnym i przeciwbólowym na 100% sobie pomogę jeśli będzie taka potrzeba. Mam tylko nadzieje, że uda się bez szpitala :(
Aulin jest dobrym i mocnym lekiem, jeśli tylko go tolerujesz to na pewno pomoże, może spowodować mdłości i trochę zaostrzyć biegunkę także tego się nie bój. Trzymam kciuki, żeby udało się bez interwencji. Większość poronień na tym etapie przebiega bezpiecznie dla kobiety w kontekście fizycznym… a w domu na pewno będzie Ci trochę łatwiej niż w obcym miejscu. Daj znać na spokojnie
 
Przykro mi, że przez to przechodzisz. Wysyłam dobre myśli. Znam ten lęk i uczucie bezradności i osamotnienia. Mam nadzieję, że szybko poczujesz się lepiej. Jesteś bardzo dzielna.
 
Cześć dziewczyny. Już drugi raz niestety spotkało mnie poronienie… tym razem 7+1. Czy któraś z was również poroniła w podobnym czasie? Zdecydowałam się na samoistne w domu. Niby już wiem jak to wszystko wyglada, ale tym razem ciąża była o tydzień starsza. Nie wiem na co się przygotować… Będzie mocniej bolało? Będzie więcej krwi? Strasznie mnie to przeraża i jeszcze ta bezsilność….
Ja za drugim razem nie zgodziłam się w domu, chciałam żeby było przebadane żeby dojść co może być przyczyną. Dodatkowo zrobiłam badania na własne rękę i wyszło że mam trombofilie. Bardzo często przy trombofilii następuje poronienie do 10 tc
 
reklama
U mnie było 6+, wybór między łyżeczkowaniem a farmakologia. Nie rodziłam, radzili farmo. Bolało strasznie- mam duży próg bólu, tatuaże itd.,a czolgalam się do duzurki po zastrzyk przeciwbolowy. W tym samym momencie chciało mi się kupę,siku i krew ciekła ze mnie. Nie da się złapać materiału do badań,w przeciwieństwie do łyżeczkowania,ale macica cała. Przeżycie straszne.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry