reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Nacięcie krocza, czy cesarskie cięcie - oba zabiegi pozostawiają blizny. Czy ktoś ci powiedział w jaki sposób o nie zadbać, żeby po wygojeniu nie sprawiały ci dyskomfortu? Fizjoterapeutka Agata Skoworodko opowiada , czym są blizny, jak wygląda proces gojenia i jak możemy sobie pomóc, żeby je uelastycznić. Obejrzyj wywiad i podziel się swoim doświadczniem.

    A teraz coś totalnie babyboomowego. Jedna z naszych użytkowniczek pisze bardzo kobiecą książkę. Gorąco zapraszam do czytania i komentowania. Pomożesz się jej rozwinąć, podzielisz uwagami, słowami wsparcia? Przeczytaj

reklama

Poważne rozmowy

minozka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
16 Listopad 2004
Postów
1 748
Rozwiązania
0
Jak w temacie.

Ja jak chcę "poważnie" o czyms porozmawiać (vide: dziecko, rodzina, dom), to uprzedzam męża że dzisiaj wieczorem chcę z nim uciąć pogawędkę. Nie zdarzyło mi się, aby ze strony mojego męża padła taka propozycja. On twierdzi że jest ok, chociaz jak już rozmawiamy to okazuje sie że nie tak do końca ok.

Czy wasi mężowie/ partnerzy postępują podobnie? Czy "poważna rozmowa" zawsze wychodzi od strony kobiet?
 
reklama
A

Agnexx

Gość
U mnie nie ma umówionych rozmów poważnych. Najczęściej takie rozmowy wychodzą przez przypadek. Gdybym powiedziała męzowi, że musimy poważnie porozmawiać, to pewnie uciekłby z domu... ;)
Ale tak poważnie zdarza nam się rozmawiać rzadko, bo najczęściej na bieżąco wyjaśniamy wszelkie nieporozumienia.
 

mari

Aktywna w BB
Dołączył(a)
14 Sierpień 2005
Postów
81
Rozwiązania
0
minozka u mnie jest dokladnie tak samo...
nic dodac nic ujac
najciekawwsze jest wlasnie to ze tak to jek ok, ale jak juz do rozmowy dojdzie to sie roznie okazuje... a moze to taka obrona...
hmmm
pozdrawiam
mari
 

Magdabial

Fanka BB :)
Dołączył(a)
19 Czerwiec 2005
Postów
4 829
Miasto
Gdańsk
Rozwiązania
0
u mnie to samo, zawsze jest ok
i nawet jak już dojdzie przez przypadek do "poważnej rozmowy" to w sumie jest to "poważny monolog" z mojej strony, bo mój mąż zawsze twierdzi że jest ok i nigdy nie widzi problemu, albo po prostu nie przyznaje się do tego... nie wiem czemu... walczę o to żeby potrafił szczerze rozmawiać o kłopotach, ale nie nauczono go tego i teraz ja mam kłopot...
 

Liriel

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Kwiecień 2005
Postów
1 029
Rozwiązania
0
Dla mojego męża też często moje problemy to nie problemy, a jak mówię, że przydałoby się o tym, czy tamtym poważnie porozmawiać to słyszę, że mąż już nie ma siły na takie rozmowy i pewnie znowu będę mu d*** truła o tym, że jak zwykle mamy za mało pieniędzy...
 
A

Agnexx

Gość
U mnie poważne tematy to najczęściej brak pomocy ze strony męża. Nie chodzi mi o to, żeby zmywał, czy prasował. Nie pogniewałabym się, gdyby zajął się czasami dziećmi ... :(
 

SIABA

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Marzec 2005
Postów
660
Rozwiązania
0
LIRIEL I AGNEX - sorka za to co teraz napiszę ale jak przeglądam posty to ciągle natykam się na wasze narzekania :) a to złe a tamto mnie denerwuje, a mąż chce seksu a mąż nie chce i tak źle i tak niedobrze. Kobiałki weźcie się w garść bo narzekac każdy potrafi a trzeba pracować na to żeby było lepiej

Pozdrawiam
 
A

Agnexx

Gość
SIABA widzocznie nie czytasz wszystkich moich wypowiedzi... ;) nie zawsze narzekam, czasami jestem zadowolona i chwalę się osiągnięciami swoimi lub moich dzieci... :D Nie mam charakteru wiecznie zrzędzącej baby... ;D
A jeżeli na tym forum istnieją wątki na których mogę trochę pomarudzić, to dlaczego nie... 8) ???
 
reklama

naja

Fan(ka)
Dołączył(a)
11 Maj 2005
Postów
8 750
Rozwiązania
0
to ja sie wylamie i narzekac nie bede :) . choc pozornie moje powazne rozowy z ojcem malego wygladaja jak monologi to wiem, ze on mnie slucha, tyle, ze nie zawsze odpowiada. to typ czlowieka, ktory raczej cos zrobi, niz bedzie gledzil, dlatego ja jestem od mowienia i sygnalizowania problemu, a on od znajdywania na niego rady, jesli sytuacja nie wymusza, bysmy pracowali nad zagadnieniem oboje :) . uwazam, ze taki uklad moze sie swietnie sprawdzac i nauczylam sie nie oczekiwac odpowiedzi teraz, zaraz, natychmiast. mam pewnosc, i juz. to mi wystarcza, zeby nie nalegac na rozmowe jak z przyjaciolka. w koncu to inny gatunek, ma swoje prawa.
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Test

Brzuszek dziecka potrzebuje pomocy? Sprawdź Eva/Qu Bambini

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/10/2019

Konkurs

Wygraj zestawy od Pampers! Konkurs fotograficzny - To już umiem!

Zgłoszenia przyjmujemy do 24/09/2019

Konkurs

Konkurs: Mój czas na sok, moja chwila na sok

Zgłoszenia przyjmujemy do 23/09/2019

Nowe pytania

Do góry