• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Powrót do pracy...

Witam Was, ja również dołączam się już do mam pracujących. Pierwsze koty za płoty zaliczone, nie było źle, ale najważniejsze, że przeżyłam :-D

I też widzę zmianę sama u siebie, jak Kasia, nie jestem tak nerwowa przede wszystkim, a zauważyłam, że w pracy odpoczywam. Cieszę się, że mam tę pracę i miałam gdzie wrócić, dobrze mieć taką odskocznię. Przynakmniej na mnie to ma zbawienny wpływ :tak:
 
reklama
Ewunia, cieszę się bardzo, że jesteś zadowolona z powrotu :-). A jak dziewczynki to zniosły?? I z kim zostały, bo jakoś mi umknęło z kim będą jak Ciebie nie ma :zawstydzona/y:
 
Ewunia, cieszę się bardzo, że jesteś zadowolona z powrotu :-). A jak dziewczynki to zniosły?? I z kim zostały, bo jakoś mi umknęło z kim będą jak Ciebie nie ma :zawstydzona/y:

Oli, małe siedzą z Adamem i teściami, jak mnie nie ma... jakoś dają radę, choć Julka daje do wiwatu czasami :sorry:

No właśnie Ewuniu ja też jestem ciekawa z kim są małe jak jesteś w pracy, z mężem?
P.S. pisałam do Ciebie sms-ka.

Dorotko, nie mam nic na koncie, wybacz, że nie odpisałam.

Idę dziś na 9. Zaraz zmykam się szykować i wychodze na autobus ;-)

Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry