reklama

Prezenty na roczek

reklama
Ja też myślałam o pchaczu ale w końcu zrezygnowałam.....za małe mieszkanie mamy na te wszystkie fantastyczne zabawki, jeszcze chrzestna kupiła małej na roczek rowerek, więc nie miałabym gdzie tego trzymać. U nas na małym metrazu nawet za bardzo by nie pojeździła tym pchaczem, więc ten zakup odpada.....będzie się uczyła sama spacerować:-)
 
My mamy pchacz z TOMY i szczerze to ciesze sie że go dostałam a nie kupiłam:tak:mały nie lubi przy nim chodzic bo za szybko mu jedzie do przodu lepsze jest krzesło lub wózek:tak:ale to zależy od dziecka:tak:
 
My mamy pchacz z TOMY i szczerze to ciesze sie że go dostałam a nie kupiłam:tak:mały nie lubi przy nim chodzic bo za szybko mu jedzie do przodu lepsze jest krzesło lub wózek:tak:ale to zależy od dziecka:tak:
No właśnie, to kurczę nigdy nie wiadomo, co któremu dziecku podpasi...ja wnioskuję, że Flora może pchacz lubić, na podstawie tego jak wozi swoim wózkiem kota, ale z drugiej strony jej siostra cioteczna np. napaliła się w sklepie strasznie na zabawkę do wózka, dziecko się godzinę tym zafascynowane bawiło, po czym jak mama jej to kupiła w końcu, to mała zabawkę olała i w domu ani raz nie tknęła:-p Zrobię jak Liwus, kupię używane:tak:
 
Surv Kuba tez pcha wózek, krzesło, krzesełko do karmienia, ryczkę a pchaczem nie jest zainteresowany, owszem nie powiem pochodzi sobie przy nim ale jakbysmy go nie mieli to wcale bym go nie potrzebowała:tak:
 
Surv , nadal fotelik rowerowy nie przetestowany bo pogoda pod psem. Ale przyszedl drugi kask na głowę o rozmiarze 46-52 iiiii......... też za duży, mimo to że dziecko ma głowę 47-48 cm.Postanowilismy więc że będzie jeździł na razie bez kasku no chyba że pojedziemy do lasu i będziemy jeździć po konarach :-)
Póki co Adaś na rowerze został przewieziony po domu i było uciechy po pachy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry