reklama

Problem z "ojcem " dziecka

  • Starter tematu Starter tematu karo88*
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
K

karo88*

Gość
Mam problem potrzebuje porady urodziłam 26 kwietnia pierwsze dziecko gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży już nie byłam z partnerem ...nie uznał dziecka na akcje urodzenia jest na moim nazwisku w ciąży do niczego się nie dokładał nie pomagał nic nie kupił teraz rąk samo nic nie dostałam od niego i nagle mi grozi że chce widzieć dziecko że przyjdzie z policja ma dobrego prawo ??! Teraz ? Jak przychodził to przychodził pijany rzucał w okna mi pomidorami itp kopał w drzwi ..czy może id tak wejść z policją mi do domu ??
 
reklama
Nie myl odebrania praw rodzicielskich z prawem do kontaktu.
Ja pisałam o tym drugim.
Przy odebraniu praw rodzicielskich rodzic dalej ma prawo do kontaktu z dzieckiem.
Przy zagrożeniu dziecka, przestępczości rodzica - można zakazać i praw do kontaktu.
Przeczytaj jeszcze raz swoje wypowiedzi pisałaś że sąd nie może odebrać praw jeżeli ojciec nie jest zagrożeniem. Co jeszcze @młoda1994. Podała przykład na siostrze
 
reklama
Sąd bez zagrożenia dla dziecka nie może pozbawić ojca prawa do kontaktów, przede wszystkim dlatego że są to także PRAWA DZIECKA do kontaktów z rodzicem, nawet takim z odebranymi prawami rodzicielskimi. Taki rodzic nie ma prawa do reprezentowania dziecka i decydowania np o jego majątku czy miejscu pobytu ale jak najbardziej ma prawo do realizacji spotkań z dzieckiem.
Dziewczyny, przeczytajcie przepisy i dopiero wtedy się wypowiadajcie, w tym momencie wprowadzacie ludzi w błąd.
Nie wiem czemu akurat mój post zacytowałaś ale ogólnie to cały czas mówię, piszę o tym samym co ty, to samo [emoji6]
 
Prawa może mieć odebrane bez stanowienia zagrożenia, ale odebranie praw nie oznacza braku kontaktu. Gdyby ojciec o ten kontakt wniósł (z Twoich wypowiedzi wnioskuję jednak, że go nie chciał) to sąd wyznaczy mu terminy spotkań (zgodnie z prawem musi to zrobić) które matka dziecka będzie musiała respektować.
Pytał na sprawie czy mimo tego będzie mógł w razie wu widywać się z synem to Sędzina mu pow że nie i nawet ma nie wnioskować o to bo ona zrobi wszystko żeby ona dostała ta sprawę i nie będzie mógł widywać nawet syna raz w roku na 5 minut.
 
Pytał na sprawie czy mimo tego będzie mógł w razie wu widywać się z synem to Sędzina mu pow że nie i nawet ma nie wnioskować o to bo ona zrobi wszystko żeby ona dostała ta sprawę i nie będzie mógł widywać nawet syna raz w roku na 5 minut.

Widzisz, ja daje Ci jako argument podstawę z kodeksu a Ty to co od kogoś usłyszałaś :) :) :)
Zgodnie z prawem ojciec ma prawo do widzeń, chyba że na mocy innego wyroku zostanie mu ono odebrane.
Gdyby wniósł sprawę o widzenia to by je dostał - jak nie u tej sędziny to w apelacji :)

Jednakże, gdy ojciec uchylałby się od płacenia alimentów - co jest pogwałceniem prawa to na tej mocy mogłyby mu zostać odebrane prawa do widzeń.
Ale nie wynikają one z samego odebrania praw jak tutaj błędnie sugerowałaś :)

Zamiast przekrzykiwać się co się działo u rodziny czy znajomych poczytajcie proszę wypowiedzi prawników :)

 
Autorko jakby ojciec dziecka przyszedł z policją do Ciebie to bym prosto powiedziała: " dopóki nie ma Cię w akcie to ojcem może być nawet sąsiad" [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]
Było trzeba uznać dziecko a nie teraz próba zgrywania kochającego ojca a matka taka blee taka zła bo nie pozwala na widzenie.
No tu się zgodzę [emoji1787]
Ja to właśnie jestem ta bleee zla matka co to widywać się z dzieckiem nie pozwalałam mimo że kontakty ustalone a "tatuś" ani razu do dziecka nie przyjechał nie zadzwonil [emoji6]ale wszystkim rozpowiada że to moja wina [emoji28]
Alkohol , nie płacenie ali i ogólnie brak zainteresowania
A mogę zapytać jak długo ten brak zainteresowania trwal? Ile dziecko miało?
Zaznaczyłam na czerwono
Ty piszesz o odebraniu władzy ja i druga dziewczyna o odebraniu kontaktów. Nie myl tego [emoji6]
 
Widzisz, ja daje Ci jako argument podstawę z kodeksu a Ty to co od kogoś usłyszałaś :) :) :)
Zgodnie z prawem ojciec ma prawo do widzeń, chyba że na mocy innego wyroku zostanie mu ono odebrane.
Gdyby wniósł sprawę o widzenia to by je dostał - jak nie u tej sędziny to w apelacji :)

Jednakże, gdy ojciec uchylałby się od płacenia alimentów - co jest pogwałceniem prawa to na tej mocy mogłyby mu zostać odebrane prawa do widzeń.
Ale nie wynikają one z samego odebrania praw jak tutaj błędnie sugerowałaś :)

Zamiast przekrzykiwać się co się działo u rodziny czy znajomych poczytajcie proszę wypowiedzi prawników :)

To nie jest ze usłyszałam. Tylko to sprawa mojej siostry gdzie byłam świadkiem żeby ojca dziecka "udupić". I co lepsze byłam na dwuch bo ma jeszcze drugiego synka z innym kolesiem który się w nowy rok zabił na motorze w zeszłym roku. Synek w listopadzie skończy 3 latka.
 
No tu się zgodzę [emoji1787]
Ja to właśnie jestem ta bleee zla matka co to widywać się z dzieckiem nie pozwalałam mimo że kontakty ustalone a "tatuś" ani razu do dziecka nie przyjechał nie zadzwonil [emoji6]ale wszystkim rozpowiada że to moja wina [emoji28]A mogę zapytać jak długo ten brak zainteresowania trwal? Ile dziecko miało? Ty piszesz o odebraniu władzy ja i druga dziewczyna o odebraniu kontaktów. Nie myl tego [emoji6]
Po ok roku złożyłam wiosek po 3 mc pierwsza sprawa była. Młody miał 7 lat
 
reklama
To nie jest ze usłyszałam. Tylko to sprawa mojej siostry gdzie byłam świadkiem żeby ojca dziecka "udupić".

Straszne jest to, że ojca dziecka, z tego co napisałaś chcącego mieć z nim kontakt (tak zrozumiałam to że o tę możliwość pytał) matka dziecka i jej rodzina chce jak to wyraziłaś "udupić" - zamiast kierować się dobrem dziecka i tym jak na jego rozwój psychiczny wpływa alienacja rodzicielska (polecam poczytać).

Niemniej albo - na co stawiam - Ty źle to zrozumiałaś albo ojciec w apelacji bez problemu prawo do kontaktów wywalczy jeśli by się o nie starał, oczywiście jeśli nie wpłyną ich kontakty na pogorszenie dobrobytu lub bezpieczeństwa dziecka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry