reklama

Problem z "ojcem " dziecka

  • Starter tematu Starter tematu karo88*
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
K

karo88*

Gość
Mam problem potrzebuje porady urodziłam 26 kwietnia pierwsze dziecko gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży już nie byłam z partnerem ...nie uznał dziecka na akcje urodzenia jest na moim nazwisku w ciąży do niczego się nie dokładał nie pomagał nic nie kupił teraz rąk samo nic nie dostałam od niego i nagle mi grozi że chce widzieć dziecko że przyjdzie z policja ma dobrego prawo ??! Teraz ? Jak przychodził to przychodził pijany rzucał w okna mi pomidorami itp kopał w drzwi ..czy może id tak wejść z policją mi do domu ??
 
reklama
reklama
Tylko że ograniczenia kontaktów nie ma ot tak. Ograniczyć prawa jest bardzo łatwo, by odebrać prawo do kontaktów ojciec musiałby popełniać przestępstwa lub być zagrożeniem dla dziecka.

Dokładnie o to mi chodzi. Napisałam o kolejnej sprawie a chodziło mi o ustalenie kontaktów w ogóle [emoji6]

Tak to się zgadza. Jeśli ma ograniczone prawa to może się widywać z dzieckiem. Sąd wyznacza dni i godziny ale jeśli ma całkiem zabrane prawa to czy będzie się widział z dzieckiem czy też nie zależy od matki dziecka.

A co do przywrócenia praw do dziecka to trzeba mieć naprawdę mocne argumenty a o to już trudno niestety.

Oj raczej nie. Nawet jeśli ma odebrane prawa to jeśli sąd nie pozbawił ojca możliwości kontaktów z dzieckiem (ale do tego trzeba mocnych argumentów np że zagraża dziecku) to takie prawo ma i sam ojciec lub matka może wnioskować do sądu o ustalenie kontaktów i wtedy jedna i druga strona musi się z tego wywiązywać. Matka nie może sobie od tak zdecydować.
 
Autorko jakby ojciec dziecka przyszedł z policją do Ciebie to bym prosto powiedziała: " dopóki nie ma Cię w akcie to ojcem może być nawet sąsiad" 😂😂😂😂
Było trzeba uznać dziecko a nie teraz próba zgrywania kochającego ojca a matka taka blee taka zła bo nie pozwala na widzenie.
 
Popieram. Moja siostra w zeszłym tygodniu miała rozprawę o odebranie praw rodzicielskich ojcu ponieważ nie płaci alimentów a córkę widział tylko dwa razy 🙄🙄
No a tłumaczyć raczej nie trzeba co znaczy "ograniczenie praw" a " zabranie praw " 😉😉😉
Ograniczenie - rodzic posiada prawa do dziecka, ma możliwość widzeń z dzieckiem itp
Zabranie- zero kontaktów z dzieckiem 😉

Kodeks rodzinny mówi co innego, kontakty, spadek i alimenty to rzeczy niezbywalne przy odebraniu praw.
 
Kodeks to kodeks. Życie nie leci według prawa i kodeksów.

Sędzina na sprawie o zabranie praw wyznaczyła godziny i daty kiedy może się widzieć z synem i zaznaczyła ze jeśli nie będzie się tego trzymał i oleje dzieciaka to na kolejnej rozprawie zabierze mu całkiem prawa na wniosek matki dziecka i tak zrobiła. Dziecko w listopadzie skończy 11 lat i ojciec nie ma prawa do dziecka a alimenty wypłaca jej fundusz alimentacyjny.

Akurat wyroki sądowe lecą wg prawa i kodeksów i jeśli taki ojciec o kontakty będzie wnosił to je dostanie. Odebrać prawo do kontaktów można na innej drodze, ale ojciec musiałby np. stanowić dla dziecka zagrożenie.
 
Dokładnie o to mi chodzi. Napisałam o kolejnej sprawie a chodziło mi o ustalenie kontaktów w ogóle [emoji6]



Oj raczej nie. Nawet jeśli ma odebrane prawa to jeśli sąd nie pozbawił ojca możliwości kontaktów z dzieckiem (ale do tego trzeba mocnych argumentów np że zagraża dziecku) to takie prawo ma i sam ojciec lub matka może wnioskować do sądu o ustalenie kontaktów i wtedy jedna i druga strona musi się z tego wywiązywać. Matka nie może sobie od tak zdecydować.
Tak naprawdę wszystko zależy na jaką siedzine-sedziego się trafi i na ich chumor. Sędzina mojej siostry była w 100% za nią a nie za ojcem dziecka. Więc prawa do syna ma zabrane i nawet gdyby chciał to nie może dziecka ze szkoły odebrać.
 
Akurat wyroki sądowe lecą wg prawa i kodeksów i jeśli taki ojciec o kontakty będzie wnosił to je dostanie. Odebrać prawo do kontaktów można na innej drodze, ale ojciec musiałby np. stanowić dla dziecka zagrożenie.
Przeczytaj mój post i powiedz mi gdzie tam było zagrożenie? A prawa ma zabrane i nawet dziecka ze szkoły nie może odebrac choćby chciał być dobrym tatusiem
 
reklama
Dokładnie o to mi chodzi. Napisałam o kolejnej sprawie a chodziło mi o ustalenie kontaktów w ogóle [emoji6]



Oj raczej nie. Nawet jeśli ma odebrane prawa to jeśli sąd nie pozbawił ojca możliwości kontaktów z dzieckiem (ale do tego trzeba mocnych argumentów np że zagraża dziecku) to takie prawo ma i sam ojciec lub matka może wnioskować do sądu o ustalenie kontaktów i wtedy jedna i druga strona musi się z tego wywiązywać. Matka nie może sobie od tak zdecydować.

Sąd bez zagrożenia dla dziecka nie może pozbawić ojca prawa do kontaktów, przede wszystkim dlatego że są to także PRAWA DZIECKA do kontaktów z rodzicem, nawet takim z odebranymi prawami rodzicielskimi. Taki rodzic nie ma prawa do reprezentowania dziecka i decydowania np o jego majątku czy miejscu pobytu ale jak najbardziej ma prawo do realizacji spotkań z dzieckiem.
Dziewczyny, przeczytajcie przepisy i dopiero wtedy się wypowiadajcie, w tym momencie wprowadzacie ludzi w błąd.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry