reklama

Problem z "ojcem " dziecka

  • Starter tematu Starter tematu karo88*
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
K

karo88*

Gość
Mam problem potrzebuje porady urodziłam 26 kwietnia pierwsze dziecko gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży już nie byłam z partnerem ...nie uznał dziecka na akcje urodzenia jest na moim nazwisku w ciąży do niczego się nie dokładał nie pomagał nic nie kupił teraz rąk samo nic nie dostałam od niego i nagle mi grozi że chce widzieć dziecko że przyjdzie z policja ma dobrego prawo ??! Teraz ? Jak przychodził to przychodził pijany rzucał w okna mi pomidorami itp kopał w drzwi ..czy może id tak wejść z policją mi do domu ??
 
reklama
Dam Ci radę to forum jest po to aby służyć pomocą a nie wyczytywać takich rzeczy jakie Ty wypisujesz zjedz Snickersa to może nie będziesz taką ukasliwa tyle Ci powiem a jak raza Cię niektóre wypowiedzi to ich nie czytaj i tyle ...i nie hejtuj

Gdzie widzisz w mojej wypowiedzi hejt i ukąśliwość?
Jak na razie jedyne wypowiedzi w takim tonie pochodzą od Ciebie.
 
reklama
Kochana to nie jest tak jak piszecie. Moja siostra 11 lat temu zaszła w ciążę. W 6 miesiącu koleś ja zostawił. Nie uznał dziecka syn ma nazwisko mojej siostry. Poszła do sądu o alimenty sąd skierował na badania ustalenia ojcostwa. Badania wykazały że jest ojcem biologicznym synka mojej siostry od razu aliemmty a po czasie zabrała mu prawa w sensie ograniczyła. I u autorki pewnie też będzie taka kolejność.

Odebranie/ograniczenie praw rodzicielskich nie wpływa na prawa ojca do kontaktów z dzieckiem, to regulują zupełnie inne przepisy.
 
Może to zrobić tylko że sąd żeby ograniczyć prawa to najpierw muszą być wykonane badania DNA jeśli ojciec dziecka nie uznał go ze jest jego. I jeśli wyjdzie że faktycznie jest biologicznym ojcem autorki dziecka to ogranicza prawa albo zabiorą zależy co autorka napisze we wniosku.
Ja się tylko zastanawiam po co... [emoji849] Po co ustalać ojcostwo a potem od razu zabierać prawa.. Jedynie chyba po to żeby dziecko dostawało alimenty. A autorka napisała że nie składała wniosku o alimenty z czego, może mylnie wywnioskowałam ze ich po prostu nie chce.
Tylko trzeba pamiętać tak jak koleżanka wyżej napisała że ograniczenie czy odebranie praw nie oznacza że ojciec nie będzie miał prawa kontaktów z dzieckiem (to już trzeba kolejna sprawę założyć) i że w każdej chwili może wystąpić o przywrócenie władzy rodzicielskiej.
 
Nie można ograniczyć praw rodzicielskich osobie która nie ma do dziecka żadnych praw.
Jeżeli ojciec dziecka nagle chce się widywać się z dzieckiem w pierwszej kolejności musi uznać ojcostwo, czego nie zrobił skoro nie ma go w akcie urodzenia.
Do czasu rozprawy o ustalenie ojcostwa autorka nie musi wyrażać zgody na "widzenia" ojca z dzieckiem ponieważ na tą chwilę jest jedynym opiekunem prawnym dziecka.
Jeżeli nie uznał ojcostwa od razu jak się dziecko urodziło musi sądownie wykonać badania DNA które wykluczą bądź potwierdzą zgodność.
Jeżeli okaże się w sądzie że jest ojcem i zostaną przyznane prawa, sąd wyda wyrok o zmianie aktu urodzenia dziecka tak aby ojciec został wpisany.
I dopiero od tego momentu ojciec będzie miał prawa nad dzieckiem.
W dalszej ciągu jeżeli ojciec dziecka nie będzie sie nim interesował autorka ma prawo skierować pismo do sądu o ograniczenie bądź całkowite zabranie praw nad małoletnim.
 
Tylko trzeba pamiętać tak jak koleżanka wyżej napisała że ograniczenie czy odebranie praw nie oznacza że ojciec nie będzie miał prawa kontaktów z dzieckiem (to już trzeba kolejna sprawę założyć) i że w każdej chwili może wystąpić o przywrócenie władzy rodzicielskiej.

Tylko że ograniczenia kontaktów nie ma ot tak. Ograniczyć prawa jest bardzo łatwo, by odebrać prawo do kontaktów ojciec musiałby popełniać przestępstwa lub być zagrożeniem dla dziecka.
 
Ja się tylko zastanawiam po co... [emoji849] Po co ustalać ojcostwo a potem od razu zabierać prawa.. Jedynie chyba po to żeby dziecko dostawało alimenty. A autorka napisała że nie składała wniosku o alimenty z czego, może mylnie wywnioskowałam ze ich po prostu nie chce.
Tylko trzeba pamiętać tak jak koleżanka wyżej napisała że ograniczenie czy odebranie praw nie oznacza że ojciec nie będzie miał prawa kontaktów z dzieckiem (to już trzeba kolejna sprawę założyć) i że w każdej chwili może wystąpić o przywrócenie władzy rodzicielskiej.
Tak to się zgadza. Jeśli ma ograniczone prawa to może się widywać z dzieckiem. Sąd wyznacza dni i godziny ale jeśli ma całkiem zabrane prawa to czy będzie się widział z dzieckiem czy też nie zależy od matki dziecka.

A co do przywrócenia praw do dziecka to trzeba mieć naprawdę mocne argumenty a o to już trudno niestety.
 
Tylko że ograniczenia kontaktów nie ma ot tak. Ograniczyć prawa jest bardzo łatwo, by odebrać prawo do kontaktów ojciec musiałby popełniać przestępstwa lub być zagrożeniem dla dziecka.
Nie prawda. Moja siostra po 9 latach zabrała prawa bo nie płacił alimentów nie odwiedzał dziecka nie odbierał telefonów od dziecka (dziecko było przesłuchiwane przy psychologu dziecięcym).
 
Tak to się zgadza. Jeśli ma ograniczone prawa to może się widywać z dzieckiem. Sąd wyznacza dni i godziny ale jeśli ma całkiem zabrane prawa to czy będzie się widział z dzieckiem czy też nie zależy od matki dziecka.

A co do przywrócenia praw do dziecka to trzeba mieć naprawdę mocne argumenty a o to już trudno niestety.

Elementami władzy rodzicielskiej w świetle przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie są:
obowiązek alimentacyjny;
prawo do osobistej styczności z dzieckiem;
prawo do dziedziczenia.

Więc nawet osoba z odebranymi prawami rodzicielskimi ma prawo do ustalonych sądownie wizyt z dzieckiem, nie jest na łasce lub niełasce matki w tym temacie.
 
Nie prawda. Moja siostra po 9 latach zabrała prawa bo nie płacił alimentów nie odwiedzał dziecka nie odbierał telefonów od dziecka (dziecko było przesłuchiwane przy psychologu dziecięcym).
Popieram. Moja siostra w zeszłym tygodniu miała rozprawę o odebranie praw rodzicielskich ojcu ponieważ nie płaci alimentów a córkę widział tylko dwa razy 🙄🙄
No a tłumaczyć raczej nie trzeba co znaczy "ograniczenie praw" a " zabranie praw " 😉😉😉
Ograniczenie - rodzic posiada prawa do dziecka, ma możliwość widzeń z dzieckiem itp
Zabranie- zero kontaktów z dzieckiem 😉
 
reklama
Elementami władzy rodzicielskiej w świetle przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie są:
obowiązek alimentacyjny;
prawo do osobistej styczności z dzieckiem;
prawo do dziedziczenia.

Więc nawet osoba z odebranymi prawami rodzicielskimi ma prawo do ustalonych sądownie wizyt z dzieckiem, nie jest na łasce lub niełasce matki w tym temacie.
Kodeks to kodeks. Życie nie leci według prawa i kodeksów.

Sędzina na sprawie o zabranie praw wyznaczyła godziny i daty kiedy może się widzieć z synem i zaznaczyła ze jeśli nie będzie się tego trzymał i oleje dzieciaka to na kolejnej rozprawie zabierze mu całkiem prawa na wniosek matki dziecka i tak zrobiła. Dziecko w listopadzie skończy 11 lat i ojciec nie ma prawa do dziecka a alimenty wypłaca jej fundusz alimentacyjny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry