Dziękuje Wam za przydatne rady,są one dla mnie bardzo ważne.
Zastanawiam się nad alimentami i odejściem do rodziców. Boję się jednak,że mogę sobie nie poradzić,ponieważ nie mam wsparcia u rodziców finansowego. Wiem,że rodzice nie pomogą mi finansowo bo po prostu nie mają pieniędzy. Rozmawiałam jednak z mamą i powiedziała mi żebym się poważnie zastanowiła co dalej z moim życiem. Mama mi doradziła abym skończyła studia i jak już skończę to wtedy poszła do pracy. Został mi rok studiów licencjackich. Jak wszystko pójdzie dobrze to chcę iść na studia magisterskie. Chcę być wykształconą osobą,chcę żeby moje dziecko miało mądrą,wykształconą mamę. Dlatego też mama uznała żebym się jeszcze ,,przemordowała,, ten rok a dalej to się zobaczy-tak mi powiedziała. Zauważyłam że nie jestem tą samą dziewczyną co kiedyś-zaradną,wesołą,uśmiechniętą. Teraz coraz częściej płaczę,jestem smutna po prostu masakra. Wyglądam jak siedem nieszczęść. Nie mogę się zebrać w garść i po prostu odejść,ponieważ czuję, żę mogę nie dać sobie rady. Gdybym miała pracę to by była inna sprawa. Czasami mam chwile kiedy się zastanawiam dlaczego mnie to spotkało,dlaczego ja musiałam popaść na takiego złego męża. Naprawdę ciężko mi jest. Uważacie,że moja mama ma rację?Powinnam jej posłuchać?