Moja tesciowa znęcasie psychicznie nad moją corcia i widze ze czerpie z tego przyjemnosc mowiąc np: ze mnie zabierze albo ze ja teraz bede miała synka to juz nie bede jej kochac tylko dzidziusia i ona wercia teraz jest babci lub jak nie zje to przestanie ją kochac a weronia płacze i to przeżwa tym bardziej ze jestesmy z corcią bardzo zzyte doprowadziła takim gadaniem do tego ze weronka przez pewien czas nie opuszczała mnie ani na chwilke przestała chodzic na spacery z tatą bo tak sie bała ze jak wroci to mnie nie bedzie a jak zwracalismy tesciowej uwage to tak jaby to do niej nie dochodziło i wielce zdziwiona ze weronia nie chce nigdzie z nią isc i nie cieszy sie na jej widok a moją mame uwielbia .Do tego kupuje sobie ciuchy za duze pieniadze przynajmiej raz w tygodniu 150 zł ,a ja jak malej cos kupie co kolwiek zabawke czy ubranko to zpretesjami ze na co dziecku tyle szmat lub zabawek zapomina o tym ze dziecko wyrasta i z ciuchow i z zabawek i oczywiscie czepia sie ze pieniadze wywalam w błoto .Mala dostaje od niej prezenty tylko okazjonalnie urodziny itp i zadko zabawki ale np majtki albo skarpetki ,przychodzi do nas co dziennie i nawet jej sie nie chce wysilic i kupic malej cos slodkiego dla dzieci tylko przynosi bąbonierki ktore jej mąz dostał na uczelni jest profesorem.Ogulnie we wszystko sie wtrąca i wie lepiej i ingeruje w nasze zycie .NIedoz ze musze ją znosic to mieszkamy z tesciowej matka ktora tez jest niezle kopnieta szpera nam po szawkach i ciagle nas kontroluje . Ale sie rozpisalam ale potrzebowalam to z siebie wyrzucic mysle ze tesciowe mogą byc fajne jaksie z nimi spotyka raz na jakis czas
Agnex jesli chodzi o nauczenie sie zyc z tesciowa pod jednym dachem to ja probowalam 7lat az zagrozilam mezowi albo sie wyprowadzamy albo rozwod ,bo przez te baby mialam depresje i albo wykonczyłabym siebie albo mojego meza ciągłymi awanturami .
kasia