Cześć proszę Was co myślicie na ten temat bo mi to już tylko siąść i płakać.. wiec tak ostatni okres miałam 15 lutego cykle 32 dniowe wiec wychodzi ze powinnam być w 6 tygodniu teraz tak ? W piątek byłam u lekarza innego niż zawsze powiedziała ze jest pęcherzyk ( którego kilka dni wcześniej mój lekarz jeszcze nie widział ) ze jest pęcherzyk ale ma tylko 3,7mm i to zdecydowanie za mało na swój wiek i żeby się nie nastawiać za bardzo Dała mi skierowanie do szpitala i jak tylko bede krwawić lub cokolwiek to mam tam jechac ogolnie założyła słaby scenariusz 
wczoraj w poniedziałek poszłam znów do lekarza tym razem do mojego robił znów usg i potwierdził ze rzeczywiście jest pęcherzyk 4,8mm tu jest pierwsza rzecz która mnie zastanawia podobno ma rosnąć 1,1mm na dobę !! A mi urósł 1,1mm od piątku do poniedziałku ! Natomiast lekarz dalej patrzył włączył dźwięk i było słychać takie echo równo bijącego serduszka !! Jak to możliwe skoro zarodka tam nawet nie widać bo pęcherzyk sam pęcherzyk ma 5mm niecałe .. No i to nie wszzystko u tego samego lekarza bo z mojego polecenia była po południu moja przyjaciółka ( w celu potwierdzenia ciąży owulacje wychodzi ze miałyśmy ogolnie tego samego dnia ten sam wiek ciąży ) No i u niej lekarz wykrył pecherzyk 1 cm a zarodek 2mm .. wiec u niej pęcherzyk jest prawidłowiej wielkości u mnie za mały .. i ona zapytała czy można posłuchać serca a lekarz powiedział ze za wcześnie i ze nie widać jeszcze !! Wiec jakim cudem u mnie byłoby widać na połowie mniejszym ? Jestem tak skołowana ze szok , przepisał jej witaminy mi nic , martwię się o mojego dzidziusia 
co o tym wszystkim myśleć