Moniko, super, że u Mai stabilnie i z odżywianiem przypasowali. Powoli wszystko wróci do normy. Na pewno i Wojtalik ruszy leczenie do przodu. Lekarze zawsze boją się podejmować decyzje bez konsultacji z profesorem, jeszcze takim wybitnym. Wiem coś o tym... Nikt nie chce popełnić błędu i oglądają się na pewniaków...
Zosia też ruszy do przodu. Niestety, to wymaga czasu, jak się okazuje duuużo czasu.
Pozdrawiam ciepło MMM, Zosię i jej Rodziców, wszystkie chore, cierpiące dzieci i wspaniałe e-cioteczki!!!
Pa!!!