Nowe wieści :
Jutro Maja ma zaplanowane cewnikowanie. Zdecydowano sie, bo stoimy w miejscu, jedyne co, to wreszcie mała ma jałowe wyniki-brak infekcji, a płuca...tam sam radiolog ma problem w ocenie, bo to co widac nie wiadomo czy nazwac zapaleniem czy zmianami po operacji bo wreszcie sie dotleniły?!
Poza tym, Majcik był ubrany w kaftanik, inaczej sie na nia patrzy. Znowu dostała(pomimo przewodnienia) te cudowna odzywkę aby nabrac sil i juz buzka inna. Spała,ale czujnie, bo zacisnęła swoją rączkę na palcu tatusia.
Także to cewnikowanie ma pokazac na czym stoimy i jak mozemy jeszcze małej pomoc, moze nawet bedzie potrzeba zamknięcia dodatkowego krążenia.
I wtedy ruszymy do walki!!!
Gdyby jdnak badanie nic nie wniosło, i nadal stalibysmy w miejscu, to bedziemy sie ratowac tracheotomią aby nie ryzykowań odleżyn i ran w kratani i gardełku małej.
Módlmy się...
U Zosi lepsze wiadomości, wyniki tez jalowe, zbiera sie watróbka, wzmacnia odzywką...powoli do przodu...