Dla wytrwałych, wiadomości po 16.00...wszystko jak wcześniej he he!
Akurat jak weszłam Majcik się obudził. To jeszcze nie do konca jej spojrzenie, ale z każdą chwilą będzie lepiej. Ucałowałam ją od wszystkich, wymasowałam skronie i dziecko usnęło, w sam raz na wyjście.
Justyna dziękuje za pozdrowienia - dzisiaj ma kiepski dzień. Zosia wygląda na zmęczoną...no i dla nas przychodą dni zmęczenia, zwątpienia...a tu trzeba wykrzesać siłe na kolejne tygodnie. Pocieszamy się wzajemnie...jakoś damy radę...