Moniko: myślałam, że po jakimś czasie będę mogła coś napisać, ale nie mogę. Dziewczyny piszą do Ciebie takie piękne słowa, a ja jestem w stanie tylko napisać: nie mogę się z tym pogodzić!!! Tak strasznie mi przykro, że to aż boli i nawet nie chcę wiedzieć, co Ty czujesz, bo chyba bym tego nie zniosła. Przytulam Was oboje z Marcinem i dołączam się do Modlitwy dziewczyn o wieczne szczęście dla Majci i ukojenie waszych serc....i też myślę, podobnie jak już niektóre dziewczyny pisały, że Bóg jeszcze obdarzy Was pięknym zdrowym bobaskiem- nie po to, żeby zapełnić pustkę po Majuni, ale, żeby wam otarło wszystkie łzy...