Utopiona w łzach samotności
Czekam aż ktoś mnie z niej wyłowi
Wołam i krzyczę lecz tylko echo ciągle słyszę I przez to mam czarne i złe myśli
Mam swoje marzenia i plany lecz one nigdy sie nie spełniały
Chcę wrócić tam gdzie czułam sie bezpiecznie nie chcę już dłuzej tkwić w tym nieprzewidywalnym świecie
Żal i smutek kłebią sie w mojej głowie czy ktoś kiedys zmieni to co teraz czuje?
Serce na ucho mi powiedziało jak te rozstanie je bardzo zabolało
Chcę stąd uciec i zabłądzić gdzieś bo czuję że w życiu powoli tracę sęns
Czy ta pustka która we mnie jest kiedyś zapełni ją głębszy jakiś sens?
Wiem to już skończone i nie wróci
Kto moją wiarę w miłość przywróci? Dlaczego tak to boli dlaczego łzy noca przychodzą? Czy jeszcze kiedyś moje serce uśmiech zobaczy?
Majuniu żegnaj maleństwo!!!!!