No to nam się Majcik posypał :-(
W nocy gorączka ponad 39`...ale szybko ją zbiłam. Rano w kupce śluz z krewką...
Chwilowo jest bez gorączki. Mamy nakaz, ze jeśli znowu nam zagorączkuje to pędem do szpitala na badanie krwi, zdjęcie RTG itp:-( buuuuuuuuuuuuuuuuu !!!
Plakaty jeszcze nie wydrukowane, więc nie ma ich na fotosiku.
Jeśli chodzi o konto w fundacji...jest ono takie wazne aby osoby wpłacające kaskę wiedziały, że napewno zostaną one spożytkowane wyłącznie na Maję. My, rodzice, aby móc z nich skorzystać, musimy mieć fakturę na wszystko co kupujemy dla Mai, i na jej podstawie fundacja zwraca nam z Majeczkowego konta owe koszty, jakie na nią ponieśliśmy. Nie dotyczy to ubranek czy zabawek, ale wszystkiego co wiąże się z jej zdrowiem i leczeniem.