reklama

proszę pomóżcie Mai!!!

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Faktycznie - mało w naszych słowach pocieszenia... Ciągle tylko pytamy dlaczego?? Chyba musimy się trochę zastanowić nad naszymi postami. Monika pewnie nie chciałaby abyśmy się ciągle zadręczały. To napewno jeszcze bardziej Ją dobija.
Dziewczyny może spróbujmy w jakiś inny sposób pisać??
Ja wiem, że Maja jest szczęśliwa, wolna od bólu i smutku. Jest tam gdzie istnieje tylko miłość i radość!!! I wiem, że razem z Oliwią opiekują się Rodzicami!!!
Uszy do góry, Maja jest wokół nas!!!
 
mimo że jestem tu nowa i nie śledziłam wątku Majeczki od początku to również strasznie mi smutno...bardzo współczuję...sama mam córeczkę, która też nazywa się Maja i gdy tylko na nią spojrzę to myślę o tej dzielnej ślicznej dziewczynce ,o tej cudnej Pszczółeczce, która mimo swojej choroby dała rodzicom i myślę że poniekąd i nam wszystkim mnóstwo radości...
i łzy znowu cisną się do oczu...:-(

Moniko jesteś dla mnie wzorem
Majeczko (*)
 
Faktycznie - mało w naszych słowach pocieszenia... Ciągle tylko pytamy dlaczego?? Chyba musimy się trochę zastanowić nad naszymi postami. Monika pewnie nie chciałaby abyśmy się ciągle zadręczały. To napewno jeszcze bardziej Ją dobija.
Dziewczyny może spróbujmy w jakiś inny sposób pisać??
Ja wiem, że Maja jest szczęśliwa, wolna od bólu i smutku. Jest tam gdzie istnieje tylko miłość i radość!!! I wiem, że razem z Oliwią opiekują się Rodzicami!!!
Uszy do góry, Maja jest wokół nas!!!
Haniu święte słowa. Ból, smutek, tęsknota i żal długo nie miną ale powinnyśmy pomagać MM przetrwać ten trudny czas a mam czasem wrażenie że ich czasem pogrążamy w tym smutku...
Przetrwać nie znaczy zapomnieć o maleńkiej ale nie zadawać pytań dlaczego??? - nikt tego nie wie a prawdę poznamy gdy spotkamy się z Mają.
 
zgadzam się z Hanus78...łzy cisną się do oczu ale trzeba je otrzeć i z ufnością w lepsze jutro patrzeć w przyszłość...tak więc drogie forumowiczki pokażmy Monice że pamiętamy ale nie poprzez łzy i ciągłe pytanie dlaczego?.... i tak jak pisała Hanus78 uszy do góry, wiem że to trudne ale zróbmy to dla Moniki...a i Majeczka nie chciałaby zapewne abyśmy płakali...napewno spogląda teraz na nas z krainy szczęśliwości i uśmiecha się do nas poprzez słońce, które świeci na niebie...

Majeczko (*)
 
Dlatego,ja juz sie nie pytam od jakiegos czasu. ;-)

I witam sie najcieplej,jak tylko potrafie ze wszystkimi,a w szczegolnosci z MM,przy ktorych co jakis czas widac zielone swiatelko. :tak: Ciesze sie,ze nas podczytujecie,Kochani!
Zycze Wam z calego serca,aby kazdy dzien byl lepszy od poprzedniego! :tak: :tak: :tak:

MAJUNIU,dla Ciebie Kruszynko... Na znak,ze pamietam i zawsze bede! Kocham Cie,Skarbulku! :blink: [*] [*] [*]
 
Ja tez juz nie pytam dlaczego. Jestem tu dla MM, jak by chcieli pogadać choc czasem tez dobrze razem pomilczec. Chce by wiedzieli ze nie są sami! Wiem jedno.... Majcik już nie cierpi i to jest największe pocieszenie, jest wolna od bólu i cierpienia :tak:Wiem, że teraz cierpia wszyscy którzy kochali Majeczkę ale z czasem (na razie mineło go bardzo mało) Monika i Marcin zaczną wspominac Majeczke z usmiechem a nawet będa mogli ze śmiechem wspominac momenty kiedy Majeczka zrobiła cos smiesznego :tak:
Zycze Wam, Moniko i Marcinie by te dni nadzeszły jak najszybciej! Ale tez potrzebne sa te dni kiedy chce sie wypłakać cały ból i niemoc zmiany tego co sie stało. Nie wolno tego tłumic bo to pomaga!
Moniko, Marcinie życze Wam dużo spokoju w sercach...

Majeczko (*)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry