Tak bardzo każda z nas chciałaby jakoś pomóc. Ulżyć Majuni i Tobie Moniko. Jednak jedyne co możemy to modlić się i trzymać kciuki. Pan Jezus napewno wysłucha tylu pórśb o zdrówko Mai. Przecież nie może zlekceważyć tylu modlących się ludzi. Napewno tak nie postąpi.
Majeczko bądź silna i walcz z tym wirusem!!! Nie daj się paskudzie!!!
A Ty Monika jesteś taka silna, że to przetrzymasz. Tyle już zmartwień pokonałaś i z tym sobie poradzisz!!!
Jestesmy z Wami!!!