Ja już napisałam meguskowi co nieco o moim porodzie, ale tu dopiszę, że każdy poród jest indywidualny, każda z nas na pewno go inaczej przeżyje, a ja nie wyobrażam sobie stojącego porodu przez cały czas - szczególnie ostatniego etapu, kiedy mięśnie właściwie już odmawiają posłuszeństwa i jedyne o czym marzyłam, to położyć się (w pozycji półleżącej) i mnie się tak bardzo fajnie parło i szybciutko.