Megusek, też o tym myślałam, dlatego plany - planami, ale zawsze mówię, że życie czasem batorzy nas okrutnie, więc nie zarzekam się, że NIGDY. Myśle jednak, że warto zrobić co się da, żeby uniknąć nieprzyjemności. Ja zaczynam szkołę rodzenia za dwa tygodnie, będę więc wypytywać o te wszystkie sprawy i dzielić się z Wami. Zrobiłabym sobie taki kurs nawet, gdybym miała pewne cc. Najlepiej jakby się wypowiedziały "weteranki", ale na razie nie odpisują.