Marysia77
Fanka BB :)
Witajcie - nie wiem kiedy Was nadrobie 
ILONKO - super ze macie juz chrzestna - my rodzicow chrzestnych wybranych mamy tylko trzeba jeszcze poprosic samych zainteresowanych :-)
LORI - super, gratuluje udanej wizyty :-)
U nas wciaz goscie i mnostwo rzeczy do zalatwienia wiec trudno bylo mi znalezc czas na bb. Postaram sie bywac czesciej. Skrot porodu jak obiecalam - bole zaczely sie zaraz po oxy meza ok 20ej - takze jakby ktoras potrzebowala to polecam turbo-oxy mojego m
Nie spieszylam sie do szpitala bo po co ale kiedy zaczely odchodzic mi wody (czego z syniem nie uswiadczylam) to sie troche przestraszylam ze moze pojsc szybciej niz by sie wydawalo. Od ok 1ej bole mialam co 5 min wiec zadzwonilam po mame a m zostal z synkiem. W szpitalu ktg, zastrzyk rozluzniajacy macice, ktory podzialal tak jak z Darusiem - czyli w odwrotnym kierunku i jeszcze bardziej rozjuszyl skurcze. Po badaniu nadal rozwarcie 1 cm, kolejne leki nie podzialaly, meczarnia do rana, rozwarcie nadal ani drgnie a bole masakra. Wreszcie decyzja o cc - kroplowka z fenoterolu i nareszcie ulga. O 8ej planowane ciecie, odlaczenie od kroplowki i natychmiast powrot boli - polozna stwierdzila ze mam okropnego pecha - kolejne badanie nadal 1 cm wiec nieodwolalnie cc. 8.30 malutka na swiecie 9 - jestem na sali i ku mojemu zdziwieniu zaraz przyniesli mi Anetke na karmienie. Darusia mialam dopiero po 24 godz tylko na karmienie, a dopiero po 48 przy sobie a tu taka niespodzianka. Pozniej 20.30 wstalam i do polnocy odpoczywalam i znow ja przyniesli juz na stale :-) ku mojej wielkiej radosci. Doszlam do siebie bardzo szybko i mimo ze mialam cc to jestem szczesliwa ze malutka jest zdrowiusia. Takze niestety przy 3cim maluszku jesli sie zdecydujemy czeka mnie juz obligatoryjne ciecie - eh zaluje ze nie dane bylo mi urodzic naturalnie. To chyba tyle bo sie rozgadalam.

ILONKO - super ze macie juz chrzestna - my rodzicow chrzestnych wybranych mamy tylko trzeba jeszcze poprosic samych zainteresowanych :-)
LORI - super, gratuluje udanej wizyty :-)

U nas wciaz goscie i mnostwo rzeczy do zalatwienia wiec trudno bylo mi znalezc czas na bb. Postaram sie bywac czesciej. Skrot porodu jak obiecalam - bole zaczely sie zaraz po oxy meza ok 20ej - takze jakby ktoras potrzebowala to polecam turbo-oxy mojego m
Nie spieszylam sie do szpitala bo po co ale kiedy zaczely odchodzic mi wody (czego z syniem nie uswiadczylam) to sie troche przestraszylam ze moze pojsc szybciej niz by sie wydawalo. Od ok 1ej bole mialam co 5 min wiec zadzwonilam po mame a m zostal z synkiem. W szpitalu ktg, zastrzyk rozluzniajacy macice, ktory podzialal tak jak z Darusiem - czyli w odwrotnym kierunku i jeszcze bardziej rozjuszyl skurcze. Po badaniu nadal rozwarcie 1 cm, kolejne leki nie podzialaly, meczarnia do rana, rozwarcie nadal ani drgnie a bole masakra. Wreszcie decyzja o cc - kroplowka z fenoterolu i nareszcie ulga. O 8ej planowane ciecie, odlaczenie od kroplowki i natychmiast powrot boli - polozna stwierdzila ze mam okropnego pecha - kolejne badanie nadal 1 cm wiec nieodwolalnie cc. 8.30 malutka na swiecie 9 - jestem na sali i ku mojemu zdziwieniu zaraz przyniesli mi Anetke na karmienie. Darusia mialam dopiero po 24 godz tylko na karmienie, a dopiero po 48 przy sobie a tu taka niespodzianka. Pozniej 20.30 wstalam i do polnocy odpoczywalam i znow ja przyniesli juz na stale :-) ku mojej wielkiej radosci. Doszlam do siebie bardzo szybko i mimo ze mialam cc to jestem szczesliwa ze malutka jest zdrowiusia. Takze niestety przy 3cim maluszku jesli sie zdecydujemy czeka mnie juz obligatoryjne ciecie - eh zaluje ze nie dane bylo mi urodzic naturalnie. To chyba tyle bo sie rozgadalam.
no ale cena juz mniej fajna hehe 
. Jezeli nie ma przeciwwskazan zdrowotnych dla ciebie czy dziecka to porod naturalny moze byc