Dzień dobry Kochane!
Ja się melduję od samego ranka!
agnes- gratuluję udanej wizyty i zdrowego maluszka

)) Gratuluję także Aleksandra!!! Ależ się cieszę

))
Losiczko- w takim razie umawiamy się po odbiór torebki, a na kawę jak już będzie cieplej- może w maju? Co Ty na to? Chyba że może być dzisiaj ok 16.30 pod panoramą

))
Roza- ale Ci zazdroszczę takiego wysiłku i naładowania bateryjek. Moje jak się troszkę naładują w pracy to zdecydowanie za szybko wyczerpują się jak siadam z teściową i zaczyna się seria bombardujących pytań...

Ty tak jak
jane- obie takie zapalone miłośniczki ruchu i sportu

))
Katka- no bo widzisz, tak to już jest, że się martwimy o zdrowie zarówno Twojego brata, jak i Taty, a także gipsową nogą Twojego m, bo martwimy się o Ciebie. A jak wszyscy wkoło Ciebie zdrowi i szczęśliwi to i Ty spokojniejsza- taka już jesteś- najpierw wszyscy dookoła a póżniej Ty.
asiczka- witam... na wszystko potrzeba czasu, więc nie zadręczaj się tylko postaraj się jakoś te pierwsze wspólne chwile wykorzystać jak najlepiej.
Axari- ano ja pamiętam jak się Tobie na jakąś stronę wepchnęłam i nie powinno mi się liczyć, więc pewnie te moje zwątpienia i zawahania to stąd

Też trzymam kciuki za naszą wiewiórę, bo naprawdę jej się należy
zzagubiona- no ja sobie zapisałam datę, kiedy pierwszy raz mi się wydawało, że to już to, ale pewności nie mam, że się nie pomyliłam, więc czekam na coś bardziej zdecydowanego. A już naprawdę chciałabym by mąż poczuł dotyk tego cudu. Moja teściowa mówi, że od pierwszysch ruchów jakoś połowę ciąży można liczyć, ale ile to ma wspólnego z medycznym punktem widzenia- nie mam pojęcia
Ilonko- szalona zakupoholiczko

)
Przepraszam jeśli zapomniałam o którejś...

Wszystkim zatem życze miłego dnia!!!!