• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

reklama
piąteczko rację, nie rację sama nie wiem czy ją miałaś... :-p
ale ja też zrobiłabym cyrk mojemu K gdybym była w takiej sytuacji :tak: także moje poparcie masz :-) bo sytuacja co najmniej dziwna... :confused:
 
jakie hormony cholera- siedzi przy stole i pierdzieli z dumą, jak to gniła do 13 a mąż wrócił do domu z roboty- fizycznej- i kazała mu kotlety smażyć i sprzątać- a on to zrobił- nie dziwię się chłopu, że lekuchno się zwichną
 
roza kurcze- normalna kobieta, to wstaje rano, zarzyga ew pół kibla, bierze brzuch pod pachę i życie toczy się dalej- ciekawe co będzie za pół roku- przed rozwiązaniem. Ja jestem leń i to wiecie- ale mogę sobie na teraz pozwolić- ale mimo wszystko nigdy nie było sytuacji , żeby mój mąż jeden czy drugi musiał coś w domu tknąć- dla mnie to nie do pomyślenia
 
Kochana mamusia, moja teściowa też za mną obstaje... nieraz dla m mówię w żartach że mamę naśle na niego:-D

Piąteczko wiemy, wiemy leniuchu;-) ale możemy sobie ręce podać bo też migam się jak mogę:zawstydzona/y: no ale nie do przesady, są granice...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja też do jakichś specjalnie robotnych może nie należę :-p ale jak tylko jadę do K to od razu ogarniam mu chatę jak tylko mogę :tak:
nie mogę powiedzieć, on sprząta i w ogóle no, ale jak to facet w momencie w którym ja uważam, że powinno się już ogarnąć chatę on stwierdza, że jeszcze jest OK... no ale ja zakasam rękawy i sprzątam, bo mi go żal, że siedzie w syfie (chociaż tego syfu tak na prawdę nie ma) :-)
Rozumiem sytuację kiedy oboje w związku pracują to w tedy jest jakiś podział obowiązków, bo jedna osoba by się zajechała, ale jak kobieta siedzi w domu to powinna robić tyle, aby mąż mógł sobie w miarę zdrowego rozsądku oczywiście odpocząć po pracy :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry