ja sie tylko melduje posłusznie bo zaraz wracam do roboty,dzis piatek wiec zawrót głowy!ale musze Wam napisac szybko,bo dzwoniła do mnie siostra z Polski,z taką wiadomoscia ze mi włosy dęba staneły!a wiec mojej siory mąż ma starszą siostrę,Anię,która ma 44 lata,jej mąż 50.nie mają dzieci bo ona 3 razy poroniła,zawsze w wysokiej ciąży,a raz urodziła martwe dzieciątko.bardzo to przezyła,pokoik był już przygotowany,wszystko dla malenstwa kupione,a tu taka tragedia...miesiąc po tym mąż znalazł ją w domu nieprzytomną,wzięła tabletki nasenne,całe opakowanie.odRatowali ją na szczescie.potem miała usunięty lewy jajnik,bo miała duża torbiel,a 2 lata temu wykryli kolejną na prawym,zostawili ją jednak bo była mała.próbowali potem in vitro,ale sie nie udało,ostatecznie aż 3 lekarzy stwierdziło,ze niestety nie zostaną rodzicami i muszą sie z tym pogodzić...ostatnio Ania skarżyła sie na bóle i brak miesiączki,wiec sie przestraszyła że to ta torbiel urosła,albo menopauza.poszła wczoraj do lekarza i lekarz mówi że gratuluje bo jest w ciąży 4 miesiąć!!! nadmienię tylko że to kobieta,która ciężko pracuje,sama wegiel przezucała jeszcze przedwczoraj jak mówiła moja siostra,wiec dzidzius musi być naprawdę bardzo silny! jak zadzwoniła do męża to on biedny stanł autem na srodku jezdni a ludzie mysleli że miał zawał bo sie nie ruszał,był w szoku!Boze tak sie ciesze ich szczesciem,zaraz do niej zadzwoniłam,bardzo ją lubię,po tym co przeszła zostanie mama!!! lekarz mówił że to prawdziwy cud!!! jestem jakaś taka szczesliwa pełna nadzieii po tej wiadomości,że mogłabym fruwać!!! będę jescze bardziej sie starać o fasolk bo jednak cuda sie zdarzają dziewczyny,naprawdę!!! ślę Wam wszystki buziaki,wracam do pracy!