domiska1 to super wiadomosci!!! jeszcze raz gratki wielkie i duzo zdrowka zycze! i dzieki za rade;-) teraz wlasnie doczytalam o naszej bidulce Karolince i musze wtracic swoje pare groszy,mianowicie juz kiedys pisalam o moich problemach z tesciowa i krew mnie zalewa jak maz mowi zonie ze mysli tylko o sobie,ze mamusia jest najwazniejsza! ja tez kiedys Karolinka myslalam ze to ze mna cos jest nie tak bo chcialam byc najwazniejsza dla mojego meza,wciaz bylam zla ze on podejmuje rozne decyzje z tesciowa,ze to jej zdanie jest najwazniejsze,ze z nia chodzi na zakupy i doradza,ze ona go wykorzystuje jak tylko moze i wciaz nie daje mu spokoju traktujac jak meza nie syna,bo moj tesc mieszka we Wloszech a tesciowa w Polsce. i to moj maz byl dla niej jak malzonek a dla siostry jak ojciec.wciaz sie o to klocilismy! i moj M. tez mi mowil ze on tak musi postepowac bo mamusia biedna sama! i zostawial mnie i lecial do mamusi zalatwiac jej sprawy,chociaz ona mogla sama ruszyc tylek,ale po co jak synek byl na zawolanie.i tez mieszkalam u tesciowej niestety:-(.nie raz oni ogladali cos razem w tv a ja siedzialam sama w pokoju i czekalam az M.wroci i przypomni sobie o mnie,wiec sytuacja podobna do Twojej Karolinka.i tez myslalam nieraz ze to ja powinnam byc bardziej wyrozumiala ze jestem egoistka,ze musze dac spokoj i siedziec cicho bo z tego tylko same klotnie,chociaz w srodku az mnie nosilo.az kiedys pewnego wieczoru zadzwonil tesc i tesciowa sie pochwalila ze zabiera zonke na wakacje zeby spedzic czas z najwazniejsza kobieta w swoim zyciu! mnie az krew zalala bo my nigdzie bez mamusi i siostry nigdzie nie moglismy sie ruszyc! i wtedy pekla cala tama! przeciez jesli moja tesciowa jest najwazniejsza kobieta w zyciu swojego meza to ja tez mam prawo! ona nie moze mi tego zabrac! i doszlo do ostatecznej rozmowy z moim jeszcze wowczas narzeczonym,powiedzialam ze rozumiem sytuacje,ale ja moge byc w zwiazku tylko z mezczyzna dla ktorego jestem najwazniejsza,koniec kropka...no i moj M.dokonal wyboru-wyprowadzilismy sie za 3 tygodnie i 2 miesiace pozniej mieszkalismy juz we Wloszech.tak wiec Karolinka walcz o swoje bo to Ty masz byc najwazniejsza bezwzglednie! i ani sie waz myslec o sobie zle,bo to Ty jestes ofiara w tej sytuacji! tule Cie mocno Kochanie i prosze walcz o szczescie swoje i malenstwa!