• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

reklama
Dzień dobry :-)

Marysiu niektórzy niedawno wstali dopiero ;-)

Wyobraźcie sobie,że odkąd Biankę odstawiłam od piersi zupełnie, to już przesypia caluteńkie noce :-) Idzie spać po kąpieli, która jest tak koło 20 i później wstaje dopiero 7:30 - 8:30 :-) Normalnie bomba :-) Wcześniej myślałam,że jak zacznie przesypiać całe noce, to ją już przeniesiemy do jej pokoju, ale teraz nie wiem... Bo ona czasami się kręci w nocy... Co myslicie ?? W ogóle kiedy przeprowadzałyście dzieciaki już do swojego pokoju??

Miłego dnia :-)
 
ROZIA - my mlodego przenieslismy dopiero jak dowiedzialam sie o kolejnej ciazy czyli mial juz 3 latka ale to wlasciwie z wygody, bo czesto sie budzil i musialabym do niego biegac a tak byl pod reka :-D
a mloda od 3 dni namietnie wywala mi wszystkie ciuchy z szafek i "przymierza" :tak:
LILUU :tak: zdrowka
JOASIU - a Ty odpoczywaj
 
Dzień dobry :)

my mieliśmy gości na kawce :) Młoda co prawda większość wizyty koleżanki przespała, kiepski z niej gospodarz:-D ale trochę dziewczyny powojowały...znaczy Paulinka połaziła, pozaczepiała Melkę..a Melka wpatrzona jak sroka w koleżankę prawie nie oddychała:-D

Teraz Mela buszuje na podłodze wśród zabawek a ja się byczę, chata posprzątana, spaghetti na obiad jest.. ;)

Rozia ja Matika przeniosłam do jego pokoju jak miał 5 miesięcy, przesypiał już nocki. Budził się właśnie jakoś po 7ej na śniadanko. Sytuacja nas zmobilizowała, bo do tego czasu mały spał w kołysce, a jak przestał się w niej mieścić to mieliśmy wybór-albo młodego do łóżeczka, do jego pokoju przenosimy, albo łóżeczko przenosimy do naszego pokoju. Spróbowaliśmy najpierw młodego wyeksmitować i dobrze to wszystkim zrobiło:-) bo jak był u nas to ja nieraz się w nocy przebudzałam, jak się przekręcił, wydał z siebie jakiś głos..a tak to on sobie spokojnie spał u siebie a ja u siebie :) Choć początkowo nieraz się w nocy budziłam i sprawdzałam co u niego :sorry2: mimo że nianię mieliśmy i cisza była :p
braTeraz niespieszno mi do przenoszenia małej- na nocki, bo dzieciaki póki co będą miały wspólny pokój i obawiam się wcześniejszych pobudek Melki z racji wstawania Matika do przedszkola. Więc póki co, my sobie z Melą śpimy, a chłopaki wstają i wybywają do przedszkola/pracy.

Liluu zdrówka, współczuję choróbska. A za wagę wielki szacun i brawa!!!:tak::-)

Marysia hehe strojnisia mała :p

Joanna trzymaj się
 
reklama
UUU 3 lata to zdecydowanie dla mnie za długo :-) Ja to myslałam,że koło roku, ale jak już zaczęła mi nocki przesypiać, to zaczęłam się zastanawiać nad wcześniejszą przeprowadzką :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry