Zzagubiona- pamiętaj Słoneczko, że jesteś cennym skarbem dla każdej na forum: dla starających się, bo przecież też się staralaś; dla ciężarówek- bo przecież Twoja ciąża była bardzo przebojowa; dla przyszłych rodzących- bo masz to już za sobą

Kiedyś mnie irytowały tematy kupek, karmienia itp. Ale jak wiadomo punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia, więc za chwilę sama będę gadać tylko o tym. Póki co- dobrze jest sie uczyć
Jak pępowina? No wlaśnie- czy chodzicie na spacerki już?
Czy jak zrobilaś sobie listę rzeczy potrzebnych dla maleństwa to wszystko Ci było użyteczne czy coś za dużo, a czegoś brakowało. Rozumiem że jeszcze karmisz?
Viola- no własnie ja się tak zastanawiam jak to teraz z tymi chrzcinami. Ja byłam chrzczona jak mialam miesiąc, mój brat 2 tygodnie. Szczerze przyznaję, że jeszcze się oczywiście nad tym nie zastanawiałam, ale chyba wolałabym w miarę szybko to załatwić by wykorzystać jeszcze pogodę, bo poźniej może przyjść chlapa i paskudnie bura pogoda.

No i nie wyobrażam sobie robić tego przyjęcia w domu, bo po pierwsze nie mam domu, a po drugie u teściowej za bardzo by mi się wtrącała i wyszłoby że ona robi, a ja w poczuciu winy i zmęczenia bym sie stresowała
