kasia_es
Mama stereo :)
Karolino, rozumiem, że przegraną pozycję padalca zaliczasz do dobrych wiadomości dnia dzisiejszego ;-). Popieram!!!
Mmmm, rogaliki...
Zzagubiona, ale Ci zazdroszczę, że masz już maleństwo przy sobie. Cieszę się, że jako wcześniak rozwija się prawidłowo. Mojej szwagierki córcia urodziła się jako wcześniak, ma przez to wiotkie drogi oddechowe i wydaje z siebie takie dźwięki, że mało zawału nie dostałam, jak mnie z nią zostawili na 2 godziny (maleńka miała wtedy 5 tygodni)
.
Życzę Ci szybkiej poprawy nastroju
!
Losiczko, Wrocław przygotowany na trzęsienie ziemi
!
Katrino, Violu, wy to już chyba jak na szpilkach siedzicie
.
Roszpunko, jeśli chodzi o skurcze, to najlepszy jest chelat magnezowy (np. Chela-Mag B6 z Olimpu). Chelat to jest związek magnezu z aminokwasem, który sprawia, że magnez wchłania się kilkukrotnie lepiej niż inne NeoMagi itp.
Sun, Laluś, ja cały czas trzymam kciuki!
Marysiu, dobrze wiedzieć, że morele mają tyle potasu, bo bardzo je lubię :-).
Justynko, biedulko, ale masz przejścia, współczuję!
Co do kosmetyków dla maluszka, to ja raczej nastawię się na marki „apteczne” chyba. Mi takie kosmetyki z apteki np. Pharmaceris służą znacznie lepiej niż np. Garnier, więc raczej też postawię na takie dla maleństwa.
Mmmm, rogaliki...
Zzagubiona, ale Ci zazdroszczę, że masz już maleństwo przy sobie. Cieszę się, że jako wcześniak rozwija się prawidłowo. Mojej szwagierki córcia urodziła się jako wcześniak, ma przez to wiotkie drogi oddechowe i wydaje z siebie takie dźwięki, że mało zawału nie dostałam, jak mnie z nią zostawili na 2 godziny (maleńka miała wtedy 5 tygodni)
.Życzę Ci szybkiej poprawy nastroju
!Losiczko, Wrocław przygotowany na trzęsienie ziemi
!Katrino, Violu, wy to już chyba jak na szpilkach siedzicie
.Roszpunko, jeśli chodzi o skurcze, to najlepszy jest chelat magnezowy (np. Chela-Mag B6 z Olimpu). Chelat to jest związek magnezu z aminokwasem, który sprawia, że magnez wchłania się kilkukrotnie lepiej niż inne NeoMagi itp.
Sun, Laluś, ja cały czas trzymam kciuki!
Marysiu, dobrze wiedzieć, że morele mają tyle potasu, bo bardzo je lubię :-).
Justynko, biedulko, ale masz przejścia, współczuję!
Co do kosmetyków dla maluszka, to ja raczej nastawię się na marki „apteczne” chyba. Mi takie kosmetyki z apteki np. Pharmaceris służą znacznie lepiej niż np. Garnier, więc raczej też postawię na takie dla maleństwa.

Lepiej by było, żebyś wiedziała, co on o Tobie myśli (pewnie wiesz, tyle, że on Ci tego nie powiedział) i wtedy mogłabyś się nie czaić!