Dzień dobry!
Szczerze wątpię czy jest dobry...
Coś się ze mną dzieje niedobrego... Już nie wiem...
Wczoraj teściowa znów zaczęła temat zmiany mojego meldunku i wspólnego rozliczania podatku w przyszłym roku (co ją to obchodzi!!!) więc grzecznie, ale stanowczo powiedziałam, że budowa jest od początku do końca jej synusia, więc to on się będzie rozliczał- nie ma potrzeby byśmy robili to wspólnie. Nie mam zamiaru zmieniać meldunku i formalnie mieć cokolwiek wspólnego z tym domem.

Była jeszcze jedna czy dwie historie wczoraj, ale nawet nie chce mi się o tym wspominać, bo i po co się denerwować. Ja naprawdę tracę resztki życia...
Viola- a to fakt, że co lekarz to inne zalecenia. mój mi poleca femibion natal- teraz 2.

Najważniejsze jednak by wszystko z maleństwem się dobrze rozwijało. Tradyferon też biorę, ale ja co drugi dzień póki co

Odkąd pamiętam podejrzewali mnie o anemię tak kiepskie miałam wyniki.
Roszpunko- może nie będę oryginalna, ale przeczuwałam, że o to może chodzić.

Ja nie oceniam- nie mam do tego prawa.
Ilonkę raz chciałam do pionu postawić używając dość brutalnych metod do czego też prawa nie miałam. Dlatego nie będę. Rozumiem jak to jest kiedy marzenia pryskają jak bańka mydlana. Ja póki co sama ze sobą walczę, bo póki co żałuję strasznie tej ciąży uważając, że jest nie w porę delikatnie mówiąc... To się dopiero nazywa zwyrodnienie w materiale na matkę- nie nadaję się całkowicie.
Sylwia- ja Ciebie doskonale rozumiem. Ja jestem na takim etapie własnej frustracji, że nawet wygadanie się mi nie pomaga. Mam czasem wrażenie, że przynosi ulgę, ale tylko na chwilkę i to zdecydowanie za krótką ;( Zresztą mam juz za mało sił na jakąkolwiek walkę o własne, lepsze samopoczucie...
Katrinko- ja wiem, że Ciebie to nieciekawi, a jednak nadal upieram się, że jak już urodzisz to będzie to najdokładniejsze USG i bez jakiejkolwiek pomyłki

))
Losiczko- mnie się podobały z galerii torebki nr 253 i 324 więc może poszukam czegoś w tym stylu u Ciebie, póki co czekam na wzory.
jane- podziwiam zapał, bo ja jestem totalnie asportowa- nawet sporty w telewizorni mnie nie interesują.

ale może musiałabym zająć się np spacerami lub pływaniem?
katka- ja kawy nie pijam, ale na herbatkę mogę się oczywiście z Tobą umówić tylko z dala od domu mojej teściowej, bo i tak nie pogadamy, bo będzie biedna kobiecina w stresie siedzieć obok i słuchać o czym mowa

))
Ania- to może być spadek impla...jakiśtam.

trzymam za to kciuki- tymbardziej, że dzisiaj tempka wróciła na miejsce
zzagubiona- qrcze oby wszystko się jak najlepiej układało i oby Nadia wybrała odpowiedni dla Was obu czas.
No i przepraszam, ale więcej nie pamiętam....
