agnes2704
czekamy na Ciebie...
witam. po godzinie nadrabiania dotarłam do końca. ale teraz nic nie pamiętam
co miałam odpisać
generalnie to oczy mi się zamykają i pewnie dlatego taka roztargniona jestem. wstałam dzisiaj o 6, a teraz na L4 to ja przyzwyczajona spać do 9 więc brakuje tych godzinek snu.
ale dzień intensywny zaliczyłam. najpierw wizyta u gina na NFZ. ale tak jak mówiłam nieciekawie. nawet usg nie miałaby zrobionego gdyby nie to że jak mnie badał to stwierdził że wyglada mu na dalszą ciąże i czy na pewno jestem pewna kiedy miałam ostatnia @. tak więc zrobił mi to usg na którym jak zwykle nic nie pokazał i stwierdził że albo mam bardzo duże dziecko albo źle mu podałam termin ostatniej @ bo jemu to wygląda na 15 tc + 5 dni. cóż nic wiecej się nie dowiedziałam badań żadnych nie zlecił. dobrze że we wtorek wizyta u mojego gina. chyba sobie daruję chodzenie na NFZ bo wchodze raptem na 5 min do gabinetu i nic nie wiem. mam swojego zaufanego gina i jego się trzymam. a te badania to też porobię prywatnie bo tutaj i tak mi nic nie daje.
potem udało mi się zaliczyć fryzjera. włosy podciete bo miałam je w fatalnym stanie i zaraz poproszę mamuskę aby mi farbę nałozyła. ciekawe tylko czy mi cos wyjdzie bo moje włosy raczej oporne na zmiane koloru. no ale w tej chwili są one nijakie więc wszystko będzie lepsze od tego mysiego koloru co mam teraz.
potem jeszcze odwiedziłam koleżanki w pracy i jak zlądowałam w domu to biegiem za obiad. objadłam się jak mops i usiadłam aby was nadrabiać i tak w końcu dobrnęłam do końca.
przepraszam ze tylko o sobie ale tyle tego było ze nie pamietam. chyba musze sobie karteczkę uszykować i pisać co komu mam odpisać jak nadrabiam te 20 stron.
teraz zmykam zmienić mój łepek. jak wyjdzie ok to jutro wstawie wam fotkę po metamorfozie. buziaczki
co miałam odpisaćgeneralnie to oczy mi się zamykają i pewnie dlatego taka roztargniona jestem. wstałam dzisiaj o 6, a teraz na L4 to ja przyzwyczajona spać do 9 więc brakuje tych godzinek snu.
ale dzień intensywny zaliczyłam. najpierw wizyta u gina na NFZ. ale tak jak mówiłam nieciekawie. nawet usg nie miałaby zrobionego gdyby nie to że jak mnie badał to stwierdził że wyglada mu na dalszą ciąże i czy na pewno jestem pewna kiedy miałam ostatnia @. tak więc zrobił mi to usg na którym jak zwykle nic nie pokazał i stwierdził że albo mam bardzo duże dziecko albo źle mu podałam termin ostatniej @ bo jemu to wygląda na 15 tc + 5 dni. cóż nic wiecej się nie dowiedziałam badań żadnych nie zlecił. dobrze że we wtorek wizyta u mojego gina. chyba sobie daruję chodzenie na NFZ bo wchodze raptem na 5 min do gabinetu i nic nie wiem. mam swojego zaufanego gina i jego się trzymam. a te badania to też porobię prywatnie bo tutaj i tak mi nic nie daje.
potem udało mi się zaliczyć fryzjera. włosy podciete bo miałam je w fatalnym stanie i zaraz poproszę mamuskę aby mi farbę nałozyła. ciekawe tylko czy mi cos wyjdzie bo moje włosy raczej oporne na zmiane koloru. no ale w tej chwili są one nijakie więc wszystko będzie lepsze od tego mysiego koloru co mam teraz.
potem jeszcze odwiedziłam koleżanki w pracy i jak zlądowałam w domu to biegiem za obiad. objadłam się jak mops i usiadłam aby was nadrabiać i tak w końcu dobrnęłam do końca.
przepraszam ze tylko o sobie ale tyle tego było ze nie pamietam. chyba musze sobie karteczkę uszykować i pisać co komu mam odpisać jak nadrabiam te 20 stron.
teraz zmykam zmienić mój łepek. jak wyjdzie ok to jutro wstawie wam fotkę po metamorfozie. buziaczki


