• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

reklama
hej jestem i ja w sobote.

dzisiaj ten dzień deszczowy, senny i jakiś taki bez wyrazu. dobrze że się do konca zbliża. mąż zabrał mnie na kolacje na pizzę. właśnie wróciliśmy i położyłam się z lapkiem na kolanach i zaglądam do was.

lori
jak fajnie że jesteś z nami. ale skoro się wakacjowałaś to jesteś usprawiedliwiona. teraz zaciskam &&&&&&&&& za cykl

karolcia oj ciężko masz. ale dobrze niech wiedzą że z Tobą nie będą mieli łatwo. a te dzisiejsze rzeczy to już szczyt.

roszpunko nie denerwuj się chociaż domyślam się że takie dopytywania są irytujące. spokojnie poczekaj. Maksiu wyskoczy jak będzie gotowy. ja wierzę że przed czwartkiem będzie w twoich ramionach

więcej nie pamiętam za co przepraszam. ale dzisiaj nie do życia jestem. i do tego ten ból w pachwinie. nie wiem czy to jakiś nerw jest uciskany. czasem aż ciężko mi chodzić.
 
karolina - strasznie to przykre, czasami już to z chłopami tak jest ... może coś się zmieni jak już Jagódka będzie na świecie...nawet nie wiem co Ci napisać żeby Cie pocieszyć, ale mam wrażenie że po czasie jest jeszcze gorzej niż przedtem zamiast odwrotnie:-(
 
Karola co za gamoń,żeby żonę w ciąży denerwować :* A ciekawe czy mu głupio nie będzie jak przywieziesz ciśnieniomierz od taty... Bo mój chłop by miał wyrzuty sumienia jak stąd nad morze i z powrotem:-)
 
Zorientowałam się dziś, że gin dała mi skierowanie do szpitala w którym ona pracuje, a ja tam nie mam najmniejszego zamiaru rodzić. I teraz nie wiem czy w ten czwartek przyjmą mnie bez problemu bez skierowania do tego szpitala co chcę, jak nic się nie będzie działo????
 
Kurczę, ciężko stwierdzić Roszpunko... A nie możesz w poniedziałek zadzwonić do swojej lekarki?? Chciaż ja nwet nie wiedziałam,że skierowanie można wypisać do konkretnego szpitala... A może w pon zadzwoń do tego szpitala, w którym chcesz rodzić i zapytaj
 
Roszpunka - ja bym zadzwoniła do szpitala w którym chcesz rodzić i się spytała :)

Karolina - masz racje, nie daj się tam! ... na prawdę dużo znosisz. Nie wiem czy mogę się spytać, ale przed ślubem też tak to wyglądało?
 
Chyba zadzwonię sobie do tego szpitala i się zapytam czy muszę mieć skierowanie. Ale tydzień po terminie powinni mnie przyjąć.

Ja do tego spokojnie podchodzę, nastawiam się na ten czwartek, bo nic nie wskazuje na wcześniejsze rozwiązanie. Ale jak zaczyna dzwonić telefon, to mam ochotę wybuchnąć! Wszyscy wiedzą, że jak będziemy w szpitalu to damy znać, ale i tak wydzwaniają jak ze sraczką za przeproszeniem. A ja nie odbieramy z m za długo to zaś myślą, że się już zaczęło:crazy: Od razu pytania co tak długo nie odbieramy i gdzie jesteśmy! Jeszcze ze 3 razy ktoś się spyta jak się czuję i chyba wyjdę z siebie!!!
Pewnie nie powinnam się denerwować na to, wiem, że się martwią, miło, że się interesują nami. Ale też chciałabym już być po, tyle że to nie ode mnie zależy. :-(

Nie chcę wam marudzić w kółko o tym samym, więc tylko podczytuję. Macie jak w banku, że dowiecie się jak Maksiu się pojawi po tej stronie. No i nie gniewajcie się za moje milczenie.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry