Lysa, super prezent!!!

dostawać takie maleńkie ciuszki to sama przyjemność
a ja w ramach nudów postanowiłam obcykać moją torbę do szpitala wraz z jej zawartością. Niestety musiałam ją okroić do niezbędnego minumum, a resztą (laktator, zapasowe koszule itd) zapakować w reklamówkę, żeby mi później M. doniósł już na położnictwo.
tak więc zawartość torby do szpitala w moim przypadku wygląda tak:
- dokumenty + karta ciąży + oryginały wyników badań na grupę krwi, przeciwciała (mam gr. 0 Rh-, więc musze mieć ten wynik w oryginale), Wassermann i Hbs oraz wydruki od gina ze wszystkich badań USG + lipcowy wypis ze szpitala.
- szlafrok i 2 koszule
- papier toaletowy
- 3 ręczniki (2 duże ciemne i jeden mały do rąk)
- klapki pod prysznic + papcie
- 7 pampersów + rękawiczki niedrapki
- 3 pieluszki tetrowe
- 3 pary ciepłych skarpet i w razie W 1 majtki bawełniane
- majtki poporodowe
- kosmetyczka
- mokre chusteczki pampers dla małego, mokre chusteczki odświeżające i do demakijażu dla mnie

- wkładki laktacyjne 14 szt., 2 biustonosze do karmienia
- stary, duży t-shirt męża do rodzenia

i stary, cienki szlafrok do chodzenia w nim w czasie 1 fazy porodu, już po, M. zabierze do domu albo wywali razem z tshirtem.
- 1 podkład na łóżko i 3 podpaski poporodowe - szpital zapewnia, ale w razie W biorę, jak braknie, M. dowiezie.
- talerzyk, kubek, sztućce, chusteczki higieniczne i woda mineralna z dziubkiem
do kosmetyczki wrzuciłam miniaturki

z kremem do twarzy się wycwaniłam, wysłałam mamę do Sephory po próbki różnych kremów i tym sposobem zaoszczędziłam miejsce:
- kilka saszetek tantum rosa
- pasta do zębów i szczoteczka
- mini szampon, antyperspirant i maść bephanten
- żel pod prysznic z oliwką (nie muszę używać po nim balsamu)
- soczewki kontaktowe
- spore próki kremów do twarzy, chłodząca rolka pod oczy, mini woda termalna
- lusterko, pomadki nawilżające, gumka i spinka do włosów
jakbym coś przeoczyła i nie spakowała to krzyczcie!
