Czarny Kocur
Made by Made :*
No dobrze... bilans dnia do tej pory -
Kawa z koleżanką made nie wypita.
Obiad nie zrobiony.
Łazienka i kibelek umyte.
Kamila czupryna obcięta i wycieniowana.
Pies olał kuwetę w garażu.
Kot olał co innego.
Kosztowało mnie to pół godziny szorowania i dezynfekowania podłogi.
Drugi kot w międzyczasie poukładał mi na półkach w łazience.
Trzecie pranie się pierze.
Kuchnia się błyszczy.
Sypialnia rozgrzebana ciuchowo jak u Rumunów.
Mała udaje, że zasnęła i że ja mogę się iść umyć wreszcie.
hmmmm.... więc zrobiłam przerwę z małą szklaneczką piwa
A to dla Was
) Zobacz załącznik 441373
Kawa z koleżanką made nie wypita.
Obiad nie zrobiony.
Łazienka i kibelek umyte.
Kamila czupryna obcięta i wycieniowana.
Pies olał kuwetę w garażu.
Kot olał co innego.
Kosztowało mnie to pół godziny szorowania i dezynfekowania podłogi.
Drugi kot w międzyczasie poukładał mi na półkach w łazience.
Trzecie pranie się pierze.
Kuchnia się błyszczy.
Sypialnia rozgrzebana ciuchowo jak u Rumunów.
Mała udaje, że zasnęła i że ja mogę się iść umyć wreszcie.
hmmmm.... więc zrobiłam przerwę z małą szklaneczką piwa
A to dla Was
Ostatnia edycja:
ale śliczne kwiatki...