• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Kocie musiałam bo się okazuje, że jutro mam kosmetyczkę. Muszę iść bo już 2 razy przekładałam i wstyd mi...
Teraz Fervex i spać.

Asionek też tak mam z dżdżownicami, brzydzą mnie...a niedawno miałam w słoiku w domu bo Oliwka robiła doświadczenie do szkoły...Bleeeeeeeeeee.
Ninka je nazywa discorobaczkami:)))
 
reklama
A mnie najbardziej na świecie brzydzą karaluchy :baffled: i dlatego nikomu nie życzę ich pod poduchy :baffled:

Chociaż jednego nawet lubię - tego kumpla WallE'iego :-p

Papa!

UPRASZA SIĘ WSZYSTKIE MALUSZKI O GRZECZNE SPANIE TEJ NOCY !! :-)
 
Ostatnia edycja:
Kocie jak mieszkałam w Hiszpanii...FUJ, tylko tyle powiem...największe robale świata...:baffled::rofl2::baffled:

Dobranoc:)
 
Cześć:)
Doczytałam i chciałam powiedzieć że żyję...
Doła mam więc mało mnie dziś będzie....

Asionek chyba nei da rady... mi jak się kończą zapasy to zawsze sobie obiecuję nie kupowac słodyczy i po 3-4 dniach wymiękam.... albo mąż po kryjomu podrzuca czekoladę:)

Paulina trudna decyzja... z jednej strony super szansa na rozwój dla męża i dzieciaków... a z drugiej hmmm lepiej byłoby tak jak piszesz zeby w PL został i dostał awans i tylko czasem więcej jeździł...

Więcej nie pamietam:(
 
Witam witam i o zdrowie pytam!!!!!!! :-) U mnie przerwa w spaniu między 3 a 5, ale poszłam spać o 19.30, więc jakoś zniosłam :-p

Kocurku hahahaha - aleś mi bluzeczkę WYPACZYŁA!!!!! Normalnie padłam :-p I jeszcze jaka tania!!!!!

Monia a co to za dołek????????? Poprzytulać się z Tobą???

W ogóle to mi za mało Jos i Wioli ostatnio! I Zizi też o wiele za mało! :-)

Paulinka faktycznie gdyby mąż został i dostał awans to byłoby chyba najlepiej - ale sama musisz przemyśleć co Ciebie tak najbardziej uszczęśliwi - ja tam jestem akurat z tych, którym dobrze się w Polsce żyje, wierzę, że można tu sobie życie ułożyć i że dzieci tutaj również mają szansę na dobre życie...może faktycznie jest troszkę trudniej niż gdzieś za granicą - ale to chyba nie jest reguła. Myślę, że wszystko zależy od podejścia. Ja kiedyś mieszkałam w Anglii i wspominam to jako pracę pracę pracę...życie towarzyskie średnie tam dla mnie było, zresztą byłam tak wykończona pracą, że nic innego mi się nie chciało. Kasy fakt więcej miałam, ale wydawałam na co popadnie i wcale nie dawało mi to jakiejś wielkiej satysfakcji. Ale ja byłam sama - z rodziną to na pewno inaczej. Paulinka będzie dobrze - ważne abyś Ty była zadowolona i abyś miała dostęp do internetu :-) Moja ukochana przyjaciółka mieszkała 4 lata we Włoszech, rok w Izraelu, teraz jedzie na kilka lat do Chin - i jest zadowolona :-)
 
MONIA To ja Ci do tego dołka kawkę chętnie podam :tak: A długo zamierzasz w nim siedzieć..?

LILY hahaha no ja bym sama taką nosiła :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry