• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Cześć :))

Wiola znowu Ci się udało:-)

Monia długo odzwyczajałaś córcie od spania razem??

Kocie!! w końcu jestes! czekałam na relacje z srutti frutti a Ty nic:-(

Asionek, Made hej :)) całuski dla Zygmusia!

DZIEWCZYNY MACIE POZDROWIENIA OD POCZKA, NA RAZIE JEJ NIE BĘDZIE, GORZEJ SIĘ CZUJE, ALE PAMIĘTA O NAS :)
 
reklama
Made Ty mi już to pisałaś ja pamiętam... o i nie wiedziałam że Maniek też ma vel.... I ty teraz weż mi powiedz które to jest które imię. no i kawy poproszę co bym już może całkiem zapamiętała!

Kocurek dzięki za próbę:)) a że Made za wcześnie zajrzała - no cóż/.....
A Ty wogóle to pisz jak sobota!!!!!

Wiolka, Asionek dzień dobry:)

A ja właśnie dostałam urlop na śr i czw:))) La la la la la:))
Co prawda okraszony słowami - że i tak mam zrobić wszystko co mam na ten tydzien dać do podpisu - czyli jakieś 20 umów:) Ale co tam najwyżej w domu zrobię:))) Najważniejsze że uropl:):)
No i małą szczepię w środe więc średnio różowo ale urlop to urlop. Całe piękne dwa dni!!!!

Rurka no może inaczej - odzwyczajałam siebie od glupich myśli o spaniu razem a Wikuśki nie przyzwyczajałam wcale:) Od pierwszego dnia spała w swoim łózeczku. Tyle że ono jest przysunięte bokiem do naszego więc ją cały czas widzę iśpi koło mnie:) W nocy wystarczy że się podniose i już moge ją na ręce wziąc.
Ja się bałam że ją przygnioę albo że psiak (który się nie dał wygonić z łóżka) na nią skoczy w nocy... Więc nawet jak ledwo się podnosiłam to zawsze ją odkładąłam.
 
Ostatnia edycja:
hej :)

made : 100 lat dla zymunta !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-) buziolki :*

asionek : dzieki :) ja tez mam nadzieje, ze z domkiem bedzie ok wszytsko :)
biedny nathaniel sie nameczyl... mam nadzieje,ze to tylko pojedynczy epizod... :(

carola : pokaz torebke!!!! mnie tez ostatnio kusilo ale sie powstrzymalam i anulowalam koszyk ;)
stwierdzilam ze trzeba sobie znalezc dlugodystansowy cel i bede zbierac na lepszejsza :)


marcepanek : nie zalapalam sie na zdjecia :(
daj sobie czas kochana, zobaczysz ze powoli odzyjesz...choc nie zapomnisz nigdy...ale masz dwojke cudownych dzieci, dla nich wrato zyc, i sie usmiechac :)
tak jak monii, mi tez sie wydaje ze zmiana miejsca zrobi ci dobrze... czasem warto zmienis cotoczenie, odciac sie od miejsca ktore wiaze sie z bolesnymi wspomnieniami, zaczac cos od nowa... a na dodatek piszesz ze dobrze wam sie powodzi... mysle ze wrato sprobowac, dla ciebie i dla dzieci...
 
Eeehhhh ten nasz POCZEK - rok temu zbierała symptomy po koleżankach i stronę dziergała, a teraz sama musi im stawić czoła :-p RURECZKO pozdrów ją serdecznie!

Relacji ze srutti tutti nijak bym nie mogła udzielić - to była wariacka sobota, roboty tyyyle i mała strasznie marudząca, poszłam na to kółko gospodyń, miałam posiedzieć 15 minut, przetrzymana zostałam dwie godziny, umierałam z nudów przy opowieściach z podróży, ale 3 babki są spoko i w dechę :-p Da się żyć! Sąsiadka prawniczka też fajna, na drugi dzień, jak odbierałam naczynia, to ledwo na nogach stała, taka "zmęczona" hehehe :-p Swoje w życiu przeszła, ma dystans i humor i tolerancję i fajnie dość się jej akurat słuchało. Moje di mare cieszyło się powodzeniem, ale mam dość morskich specjałów na dłuuugi czas :baffled:

CAROLA foty wspaniałe :szok: Weekend chyba jednak udany, pomimo hotelu porażki i choróbska..?
 
Kocurku - Zygmunt ucałowany porządnie :-)))) hahaaaa :)))) jaki zadowolony....
Gada jak najęty, i odkrywa nowe obiekty "latające" - własne stopy :szok:
A jak Oleńka?


jos! Tobie to po tej zgrabnej dupeczce się należy :-p tak zaniedbać koleżanki....
i to NAJLEPSZE! :szok::szok::szok: Jeden buziak mnie nie udobrucha :-p


rureczko - podziękuj POCZKOWI i przekaż uściski i buziaki serdeczne :)))


monia - na imię mu Igor, a nazywają go Maniek :-))) Temu młodszemu nadano Borys,
ale jak przy starszym wołają mu Zygmunt :-D))) się porobiło........:))))))


Wiola! Jak się czujesz Kochana?
 
made : tobie to 100 buziakow :*********************************** :)
wiem ze zaniedbuje, ale fizycznie technicznie nie dam rady przez jakis czas wiecej zagladac, nazbieralo mi sie duzo spraw do zalatwienia i to w tempie przyspieszonym
dzis nawet nie czekalam na 9:00 az pootwieraja gabinety kancelarie tylko za telefon i zaczelam zostawiac wiadomosci zeby zarezerwowac spotkania juz przed 9 ta ! boze... co to przyszlo! zeby jozefinka byla na nogach i na pelnych obrotach przed 9 rano.... !!!!!!!! :szok::szok::szok::-D:szok::szok: i akie zapowiadaja sie anjblizsze ...nie nie tygodnie, miesiace !!! laaaaaaaaaaaa
 
MADE a Victoria ma przez "V" ?? WOW... :eek:
Oleńka jakoś urosła emocjonalnie :confused: już się tyle nie uśmiecha, bo wcześniej to oddawała KAŻDY uśmiech, a do siebie i do mnie w lustrze to godzinami się uśmiechała :sorry: Teraz wydaje się, że dokonuje świadomego wyboru - zasłużyła ta osoba, żeby ją obdarzyć uśmiechem, czy nie.. :-p Poza tym jest bardzo marudna, ale to BARDZO :-(

hahahahaha JOS ale tu brakuje Twojego humoru :-D:-D:-p
 
jos Kochana, ale pomyśl, że po tych miesiącach będziesz siedzieć w ogrodzie i popijać
bacardi z colą i lodem :-p:-):-) Dla tej choćby jednej chwili made by mogła
wstawać o 5! :szok: przez tydzień :))))) Mocno trzymam kciuki żeby tym razem
Wam się udało :*


Kocurek - wiedziałam, że Ciebie wypuścić na srutti frutti, to się skończyć może tylko
POWODZENIEM :-p Bardzo się cieszę, że poznałaś fajne kobiety ;)
Ważne to, w tej zatoce.....:)))) już nie samych :-))))) NO!
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry