reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Jestem i mam kawę:))
Doczytam was zaraz jak zdążę bo zaraz jadę do turków. Turki to tak naprawdę Łotysze, Litwini, ze 4 angielski i 1 Kanadyjczyk i tylko 10 turków:)
Prezentację przeżyłam i nie było nawet tak źle:)) Potem wycieczka do kuźni była i tam tłumaczyłam ale do przeżycia:) Potem poszliśmy na piwo z częścią grupy (czytajcie soczek dla mamy karmiącej:crazy:) a potem uroczysta kolacja i o 21 się urwałam:) Oni sobie zażyczyli jeszcze tańce ale ja już do domu chciałam. Mąż po mnie przyjechał i po 22 byłam w domu. Niuńka sie oczywiście obudziła:) Zdążyłam szybko ściągnąć niepotrzebne części garderoby i wzięłam ją na ręce. I teraz piękne: powiedziałam "cześć maleńka" a ona do mnie "cześć mama". po czym przykleiła się cała do mnie. Prawie się popłakałam...
Ale to jej przyklejenie to nic w porównaniu z tym jak się psiak przykleił....
ehh jak miło jest wracać do domu:)

miłego dnia:)
 
reklama
Carola spokojnie! ODDYCHAJ!!!!

Made ja jeszcze tylko dziś, i mam nadzieję ze do popołudnia i na wieczór będę w domu. Chociaż nie powiem - fajnie było pogadać po angielsku:)

Jadę:) Milego dnia:)
 
Jadą między 8 a 8.30....kurde, a jak autobus niesprawny? Albo kierowca nie taki? Chociaż z drugiej strony porządne przedszkole, prywatne...chyba by nie narażali dzieci? Aaaaaaaaaaa, zwariuję!!!!
 
Oj wiem, wiem.
Kawy! Aaaaa, trza się czymś zająć. Zagadajcie mnie.
Czy Kuot zaginął w tym Wrocku pod fontanną??

Aaaa, wstałam dzisiaj o 6.15... jaja i od 30min w pracy jestem, haha, pierwszy raz tak wcześnie.
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry