reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Made dziękuję za cenne wskazówki! :-) Ja właśnie ostatnio też kupiłam mleko BEBIKO i Maciuś je wypił....Bo panna kluska w dzień to naprawdę niejadek jest - cycka tylko do zaśnięcia, a tak to ledwo co tam zje. Więc muszę jakąś strategię dla niej wybrać - może teraz jak zgłodnieje to jej podam mleczko i zobaczę...O ile jeszcze coś mi z tego mleczka zostało...
 
reklama
LILUŚ ja przeróżne presje społeczne mam w głębokim poważaniu. Sama z siebie czułam, że cyc jest mojemu dziecięciu najbardziej potrzebny :) Ale i tak karmiłam fifty-fifty :)))

Zbieram się. Dziś mamy kontrolę zdaje mi się, na 10.20.. zdaje mi się ;)))
 
Kocurku a jaką kontrolę?

Ja to się bałam, że jak mała będzie z butli piła to mi mleka zabraknie - to już w ogóle nie ma rąk ani nóg...
 
Kocurku to Ola sama zasypia????? I ciekawa jestem co to za kontrola...I super, że do Ciebie dzwonią z przychodni w takich sprawach - to dobra przychodnia! Jak już tak Oleńka śpi to pokażesz dywan?

Monia jesteś gdzieś?? Jak tam kryzys??? Głowa do góry! Będzie dobrze!
 
Cześć.
A ja mam kryzys małżeński i pracowy jakby było mało... i wcale siły:((((
Młoda się wierci po nocach i popłakuje dopuki się nie wtuli we mnie albo w cycka... I nie wiem od czego to... tej wysypki już prawie nie ma i jej nie drapie. Zęby idą bo widać ale sama nei wiem...I nie wiem jak jej pomóc...
W pracy gorąco.... z mężem do doopy... ehhh

Przepraszam że tylko o sobie:( Spadek formy jakiś mam i nie wiem jak się wygrzebać z dołka:(
 
Rureczko śliczny wózeczek dla Zuzi!

Monia poczekaj - widocznie czas odpocząć - równowaga psychiczna wróci. Sama ostatnio przerabiałam mega dołka i potrzebowałam czasu, żeby z niego wyjść - nic innego nie pomogło jak tylko czas. Z mężem będzie dobrze - kochacie się i się dogadacie. A kryzysy były, są i będą. Zawsze ktoś nabroi. A kto nabroił u Was?
Co do Wiki to rozumiem Twoje bóle. Sama już nie wiem czasem jak się nazywam, a zwłaszcza dziś. Ale też wiem, że to minie. Buziak! Będzie dobrze!

A reszta Koleżanek to na grillu czy po meczu nieprzytomna?
 
reklama
monia - no Lilu powiedziała chyba wszystko :)) Ja też sobie ostatnio popłakałam :( Pisałaś coś, że u męża przestój w pracy, może to jest powodem kryzysu...? Wiedz Kochana, ze to przejściowe i naprawdę minie :)) Uściski :)))


Liluś - ja zaglądam, ale nie mam jak pisać....ganiam za tą gołą dupą i już mogę odnotować pierwszy mały/wielki sukces :))) Maniek się wysiusiał do kibelka :))))) Właśnie przyszedł Szanowny, to sobie trochę dychnę :))


A gdzie KUOTKI?
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry