agatkia
Początkująca w BB
Dzięki zaodpowiedź. Wiesz, ja wcale nie chcę, zeby dziecko stało się całym moim światem- ale chcę, żeby było NAJWAŻNIEJSZE. Znam już trochę siebie i wiem, ze potrzebuję się spełnić zawodowo (nie mylić z robieniem kariery, bo moja praca jest bardzo przeciętna, ale dająca mi dużo satysfakcji). Inaczej nie jestem szczęśliwa...Mam takie jakieś zadaniowe podejście do życia- chciałabym, żeby dziecko było moim NAJWAŻNIEJSZYM, ale nie jedynym "zadaniem" w życiu. Chciałabym umieć wszystko dobrze połaczyć, pogodzić ze sobą, nie mieć poczucia, ze zaniedbuję swoje dziecko, rodzinę przez pracę zawodową, zainteresowania, albo odwrotnie- poświęcam się dziecku a mam w sobie żal, że z tylu rzeczy muszę zrezygnować. bardzo się tego boję... Ma ktoś tak samo?
- zadziwiające jak człowiek potrafi zapomnieć o bólu i nieszczęściu na rzecz takiego maleństwa. Nie będę was straszyła bo nie mam takiego zamiaru ale ja swój poród wspominam nie za dobrze bo mała urodziła się z zamartwicą nie oddychała i była cała sina. Ale już w 4 godziny po porodzie nic po niej nie było widać - nawet krwiaka na główce po vaccum. Teraz się z tego śmieję 

