Pralinka- do pozniej!!!
Aga...i tak najlepiej.. ja tez korzystam ze skype'a w kontaktach z moja rodzinka... i z psiapsiola.. do PL mnie nie ciagnie, ale moze sie wybierzemy na koniec roku, zeby moja polowka zobaczyla wreszcie snieg
gotowy sos

ja znalezc nie moge dobrego tutaj.. ale tak mi smaka narobilas, ze zaraz to sam czosnek bede jesc.. ide do kuchni cos wszamac

pozniej wpadne do Was..
ciekawa jestem jak tam nasza Szczesliwa.. oby sie tylko nie przeforsowala po tej przeprowadzce...
Ja robię pół na pół jogurt naturalny + majonez, do tego odrobina pieprzu cayenne i soli i duuużo czosnku albo w proszku, albo świeży. Jest pyszny :-)
dziewczyny właśnie dostałam @...................... ;(((((((((( Jestem ZAŁAMANA ;(((((((( Trzy dni przed testowaniem ;((((( BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU......
Przykro mi przytulam.
To prawda płacz czasami pomaga a jutro narodzi się nowa nadzieja
Płacz pomaga, ja zawsze płaczę w dzień @, a dzień później nabieram nowych sił.
Lorelain- to ja pytalam

dzieki za przepisy- juz zapisane
To i ja się podzielę:
Shrek
pieczemy biszkopt z 3-4 jaj (bialka ubijamy na sztywno, 4 łyżki cukru ubijamy z żółtakmi dodajemy 4 łyki mąki psennej + łyżkę ziemniaczanej (ja dodaje łyżkę budyniu) i łyżeczkę płaską prosku do pieczenia, miksujemy, dodajemy łyżkę białek i miskujemy, a potem delikatnie resztę białek) pieczemy ok. 20 min. w 180 st.
Robimy krem z dużej butelki kubusia zielonego odlewamy ok. 1,5 szklanki, resztę gotujemy. W odstawionym soku rozrabiamy 3 budynie waniliowe. Dodajemu do gotującego się soku, miesamy, studzimy.
Na biszkopt wlewamy krem budyniowy, na kremie układamy biskopty. Biszkopty alewamy kremowką wymieszaną z tężejącą galaretką zieloną (ok. 0,5 litra kremówki) na to mona jeszcze galaretkę.
Zamiast zielonego kubusia może być inny tylko wtedy to nie będzie shrek.
Coś na szybko ciasto kisielowe
Margarynę, 5-6 żółtek, 1,5 szklanki cukiru, cukier waniliowy utrzeć. Pod koniec ucierania dodać pół szklanki oleju i dalej ucierać. Białka ubić i delikatnie wymieszać z ciastem. 2 szklanki mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia (2 łyżeczki) i delikatnie wymieszać z pozostałym ciastem. Podzielić na 3 części. Do każdej z osobna dodać: kisiel cytrynowy, wiśniowy, kakao - tak ze dwie łyżki. Wymieszać.
Wykładać łyżką do formy (ciasto jest dość gęste) jedną warstwę na drugą, w dowolnej kolejności. Piec około 50 minut w temp. 170 stopni.
Jakby co to ja też zapalona kuchareczka jestem (uwielbiam piec) to mogę podrzucać przepisy. mam jeszcze uwielbiany przez TZ murzynek i niedzielnego łakomczuszka (kruche ciasto +budyń+owoce) tylko muszę proporcji poszukać
