• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
jestem moje sloneczka najjasniejsze:tak::-)
bardzo Wam dziekuje za wsparcie i dobre slowa i wiere ze bedzie si:tak:;-)to dla mnie duzo znaczy. nie poddam sie bez walki wkoncu moje haslo do czegos zobowiazuje:tak:
NIE SPOCZNIEMY NIM POCZNIEMY... i tego sie bede trzymac:-):tak:

tak wiec teraz czekam na @-oby sie nie spozniala malpa jedna i w 5 dniu cyklu zaczynam brac Clo do 9 i wtedy pewnie poprosze Was o kciuki z pecherzyk a dzis szok na fotelu bo w obu jajnikach puuuuuuuuuuusto az echo idzie:sorry2:tyle bralam te hormony i tylko 1 pecherzyk byl licze ze z Clo bedzie lepiej:tak: a teraz musze dom ogarnac bo rano nic nie zrobilam i rosolek wstawie,ale jestem tu z Wami:tak:
 
reklama
wiere ze bedzie si:tak:;-)to dla mnie duzo znaczy. nie poddam sie bez walki wkoncu moje haslo do czegos zobowiazuje:tak:
NIE SPOCZNIEMY NIM POCZNIEMY... i tego sie bede trzymac:-):tak:

o! I PIEKNIE :) i tak wszystkie musimy pozytywnie myslec :) w koncu sie musi udac.. wczesniej, czy pozniej :)

a rosolek to tez bym sobie zjadla :)
 
Agnieszka ja doskonale o tym wiem i nie chcę takiej sytuacji... Ale narazie to uczucie żalu i goryczy jest bardzo silne i musze sobie jakoś z nim poradzić... Nie bardzo wiem jak...
Bo to jest tak ze jak sie koncentruję na naszej sytuacji i starankach to myślę pozytywnie ale czasem dopada mnie takie coś że wszyscy dookoła mają dzieci, większość znajomych, a my nie... I wtedy mi bardzo smutno i mam takie mysli, że dlaczego wszyscy a nie my? Co my takiego zrobiliśmy że się nie udaje... I ciąże albo potencjalne ciąże pogłębiaja to uczucie...
Musze sobie jakoś dac z nim radę bo tomoja siostra... Ze starszę nie spotykalam sie przez całą jej ciążę:(( Poprostu zawsze po spotkaniu ryczałam... Pod koniec było juz dobrze i pogadalysmy sobie szczerze i teraz jest ok:) Ale np jej starszego synka uwielbiam! Ma 3 latka i teraz częśto sie nim opiekuję:) To moje najlepsze lekarstwo na smutek:) Nie chodzi więc o dzieci tylko o sam fakt że nam się nie udaje:(

Mama super że masz takie podejście:) Tak dalej:)
 
Agnieszka tata dziś o 10 miał mieć wizytę na oddziale i miala zapaść decyzja w jakim systemie podać ta chemie. także siedzimy jak na szpilkach i nic nie wiemy bo jeszcze nie dzwonił. może właśnie juz podaja 1 dawke, cholipa wie
 
jestem moje sloneczka najjasniejsze:tak::-)
bardzo Wam dziekuje za wsparcie i dobre slowa i wiere ze bedzie si:tak:;-)to dla mnie duzo znaczy. nie poddam sie bez walki wkoncu moje haslo do czegos zobowiazuje:tak:
NIE SPOCZNIEMY NIM POCZNIEMY... i tego sie bede trzymac:-):tak:

tak wiec teraz czekam na @-oby sie nie spozniala malpa jedna i w 5 dniu cyklu zaczynam brac Clo do 9 i wtedy pewnie poprosze Was o kciuki z pecherzyk a dzis szok na fotelu bo w obu jajnikach puuuuuuuuuuusto az echo idzie:sorry2:tyle bralam te hormony i tylko 1 pecherzyk byl licze ze z Clo bedzie lepiej:tak: a teraz musze dom ogarnac bo rano nic nie zrobilam i rosolek wstawie,ale jestem tu z Wami:tak:
mama w takim razie 3 mam mocnooo kciuki aby clo wspomogło,wierzę że się uda a hasło jest bardzo motywujące,pięknie to ujęłaś:)
mlodam 3mam kciuki za tatę.
 
Ostatnia edycja:
MAGGY,AGNIESZKA,MONIA- dzieki i musze wierzyc bo bez tego ani rusz.skoro hormony nie pomogly to teraz mam 3 szanse z Clo na 3 cykle i sie okaze:tak:

MLODAM- kciuki zacisniete za Twojego tate i czekamy z Toba na wiesci:happy2:wyobrazam sobie jaki to dla Was stres:sorry2:

MAGGY- wlatuj na rosolek:tak::-)
 
Agnieszka ja doskonale o tym wiem i nie chcę takiej sytuacji... Ale narazie to uczucie żalu i goryczy jest bardzo silne i musze sobie jakoś z nim poradzić... Nie bardzo wiem jak...
Bo to jest tak ze jak sie koncentruję na naszej sytuacji i starankach to myślę pozytywnie ale czasem dopada mnie takie coś że wszyscy dookoła mają dzieci, większość znajomych, a my nie... I wtedy mi bardzo smutno i mam takie mysli, że dlaczego wszyscy a nie my? Co my takiego zrobiliśmy że się nie udaje... I ciąże albo potencjalne ciąże pogłębiaja to uczucie...
Musze sobie jakoś dac z nim radę bo tomoja siostra... Ze starszę nie spotykalam sie przez całą jej ciążę:(( Poprostu zawsze po spotkaniu ryczałam... Pod koniec było juz dobrze i pogadalysmy sobie szczerze i teraz jest ok:) Ale np jej starszego synka uwielbiam! Ma 3 latka i teraz częśto sie nim opiekuję:) To moje najlepsze lekarstwo na smutek:) Nie chodzi więc o dzieci tylko o sam fakt że nam się nie udaje:(

Mama super że masz takie podejście:) Tak dalej:)

Rozumiem.Musisz przemyśleć sprawę i popracować nas swoimi emocjami.
Życzę Ci abyś szybciutko i Ty doczekała się swojego maleństwa:)
 
Mogę ponarzekać?

Moja młodsza siostra własnie dostała umowę na stałe... A to był dla nich warunek do ropoczęcia starań o dziecko... i teraz pewnie zaczną... Boje sie strasznie co będzie jak jej się uda a mi nie... juz to przerabiałam ze starsza siostrą, nie wiem czy damy radę jeszcze raz...:(:(

Tule mocno...
Moja siostra sie lata starala wiec niby wie co czuja Staraczki, i tez powinnam brac to z przymruzeniem oka. Ale ni potrafie. Jak sie widujemy i ona sie cieszy z kolejnych badan, z usg, chwali sie fotami to cos we mnie jest. Siedzi we mnie ta cholerna zazdrosc juz nawet nie do obcych ale do wlasnej siostry.
To jest okropne
 
MAGGY,AGNIESZKA,MONIA- dzieki i musze wierzyc bo bez tego ani rusz.skoro hormony nie pomogly to teraz mam 3 szanse z Clo na 3 cykle i sie okaze:tak:


dokladnie.. wiara czyni cuda :)


na rosolek chetnie bym wpadla...ale mi smaka tutaj na forum wszystkie robicie.. najpierw placki, pozniej sos czosnkowy.. teraz rosolek :D

MLODA- musi byc lepiej.. trzymam kciuki za Tate :)
 
reklama
Malapralinka to widzę że się rozumiemy:)
szkoda że nic nie da się poradzić na tą głupią zazdrośc:((
Pogadam z moja panią psycholożką dziś:)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry