• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
nika witaj
krakowianka trzymam &&&
też mam dziś doła jak cholera... paskudny ten dzień... tylko ryczeć pozostaje...
myślę cały czas o naszej wisience i tak mnie w sercu ściska...
 
nika piątki jeszcze jej nie wyszły, ale nocki już nieco lepsze były, przynajmniej 2 ostatnie... w dzień to ciągle sie na mnie pcha bym ją nosiła a ja nie mam siły bo to 14 kg jest... wiec chodzi za mną i sie wścieka a ja psychicznie czasem już nie daje rady, właszcza, że mąż na nocki pracuje i w dzien do 15stej musi odespać a ja z Alą sama, wiec... nieraz już rycze z bezradności... do tego to hormony mi dokuczają bo jestem strasznie drażliwa i płaczliwa - rycze właściwie bez powodu, czasem z nerwów, czasem z bezradności i tak kazdego dnia rycze a wiem, że to przez hormony bo w ciązy z Ala też tak miałam, że płacz był na porządku dziennym... teraz czekam na pierwszą wizyte w szpitalu i na pierwsze USG, gdy zobacze mojego Ludzika... ciężko mi jest, czasu mi brakuje i odpoczynku... ale co ja tu pisze... inni to dopiero maja problemy...

myślę o Was wszystkich ciepło i nosze Was w sercu....
 
MARAn domyślam się jak Ci ciązko ale jesteś silną kobietą i dasz radę!!! Trzymaj się kochana dzielnie!!!! jeszcze troche i poznasz swoje Maleństwo...

Ja również myślę o Tobie i dziewczynach z forum...
 
Witajcie Kochane...

Przede wszystkim macie pozdrowienia od Wisienki i mocno Ją od Was przytuliłam...

Jutro do 13tej ma zabieg więc jeszcze jutrzejszy dzień spędzi w szpitalu...

Zrobili Jej dziś usg i Dzwoneczek urósł tylko o 1mm, serduszko nie biło...
Jutro mają jeszcze powtórzyć

Cieszę się, że przez chwile mogłam sprawić, aby mniej myślała...

Poza tym nie mam chyba nic więcej do powiedzenia :((
Jest mi cholernie smutno, żal, bo kolejna Kobietka straciła swoje Dziecko, Dziecko, które tak pragnęła i na które tak bardzo czekała:-(:-(
 
Ostatnia edycja:
ewcia3004 dobrze, że byłas z wisienką... dałaś jej wsparcie... że nie była sama, chociaz i tak ciężka noc przed nią i dzień jutrzejszy...
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry