reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Hej kochane przepraszam ze tak uciekłam ale zadzwoniła moja mamusia ze wraca wiec wyskoczyłam po nią z tatkiem na przystanek :) potem do sklepu na zakupy i w domku pogaduszki i tak zapomniałam ..... teraz jesteśmy po obfitej kolacji :) tzn 2 bułki plus moje kulki z mlekiem :)
Najlepsze jest ze jak sie dzisiaj nachylałam do stołu to malec kopnął chyba mu było nie wygodnie :P:P:P i teraz jadam w pozycji pół leżącej :)
 
reklama
Mama nawdychałas się już trawki? :PP zapewne. My w sklepie po mleko byliśmy, bo rano uskuteczniamy płatki na śniadanie :) no i kupiłam sobie piwko... redsika a co, także mama wiesz... alkoholizm się szerzy... ;) więc się nie przejmuj patologiami :D

Sol słodkie to co pisałaś o maleństwie i odgłosach z urządzonka :)

Kyra dobrej nocki
 
Hej wróciłam i nawet byłam rowerkiem więc starciłam kalorie. Pogadałam z Ewela i wyobraźcie sobie Zuza juz biega a w tamtym tygodniu tylko robiła kroczki.Teraz jestem juz po prysznicu bo wróciłam mokra i nawet po maseczce.
Mlodam lece pisać pw
 
Juz wysłałam.
Pusto jak zwykle o tej porze idę poczytać i będe zerkać.
maggy bidulko wyspij sie dobrze
Sol fajnie masz z Kropkiem
mary miłej pracy
szczęsliwa dobrej nocki
 
kochane wlecialam jeszcze na chwile przekazac info od BUNI:
WCZORAJ SOBIE ZWIEDZALI,DZIS BYLI NA RZECE BO TAM JEST BASEN.DOSTALA DZIS TELEFON I W PONIEDZIALEK JEDZIE NA ROZMOWE KWALIFIKACYJNA A SPRAWIE PRACY !!!!!!!!!!!!!!!!!NA BB SPOTKAMY SIE W POLUDNIE



tyle u naszej szalonej Buni!!
 
reklama
mary - powodzenia w nowej pracy :tak:
mlodam - a jeszcze fajniej się tego słucha :-D Bo chwilowo jeszcze nie czuję kopniaków tylko właśnie takie wypychanie i rozpychanie ale to norma bo macica jest bardziej rozciągnięta i maluch ma więcej miejsca do brykania :sorry: a szkoda bo Karolę już w tym tygodniu czułam jak smyrała :-( Ale ważne że ma miejsce do brykania :-D
Wisieńka no wieczorkiem się jakoś tak wyludnia :-)


Właśnie wróciłyśmy ze sklepu bo Karoli się żelek zachciało :dry: Zamiast żelek wybrała sobie pianki Marschmallow których teraz jeść nie chce pipka za to przytuliła się do moich Lay's zielona cebulka :-p Już spakowałyśmy się na jutro więc rano tylko śniadanko zjemy i butelkę jej dopakuję do torby - mam nadzieję że o niczym nie zapomniałam :dry: A w ogóle rozpiera mnie duma o to że pampersów zmieniać nie muszę aż do stycznia :-D Nie licząc tych nocnych bo wolę jej założyć bo często kończy nad ranem u nas w łóżku a nie chciałabym żeby moje wyrko było mokre :-D
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry