reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Super trzymałam za niakciuki. A ty mamka co porabiasz?
sol no nalezy jej sie prezent, mądra dziewczynka
Brykam do ksiazki. Szczypaweczki
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wisieńka - no właśnie chciałam jej kupić ciastolinę w kubełku takim kilogramowym ale niestety wszędzie jest wyprzedana :dry: a ona uwielbia ciastolinę :-( W takim razie coś sobie wybierze jak będziemy w piątek na zakupach :tak:


Spadam sobie coś zjeść i pora spać bo jutro wcześnie rano pobudka :-D


Tak więc miłego czwartku życzę wszystkim :tak:
 
WISIEŃKA- a ja przelatywalam do watku o pomocy -tam o tym Damianie co Wam pisalam...i jakos zatrzymalam sie na dzieciach urodzonych jak moja Zuza czyli w sierpniu 2005 a tak jeden z tematow prosze pomoz Mai-i czytalam...czytalam i plakalam to bylo juz pare lat temu -mama toczyla walke z choroba dziedzi-wada serduszka -mala skonczyla rok a kilka dni po roczku zmarla....byla operowana w szpitalu w Poznaniu-caly ogrom pomocy jaki dziewczyny udzielaly to poprostu szok jak obcy ludzie solidaryzuja sie w obliczu choroby-pisaly z prosba o pomoc finansową wszedzie -do szejkow,do gwiazd holliwodu,do roznych fundacji....poprostu gdzie sie dalo,ale nastapil kryzys-cos w serduszki "peklo" i Maja 17 stycznia 2008 roku zmarla-ryczalam i dziekowalam Bogu,ze mam zdrowe dzieci!!! i teraz mam taka zadume,dzieci spia od 20.00 Tomi na siatce a ja ...bb
 
Aaaa... wszystko na około śmierdzi mi tak okropnie słodkawo... O_o

...i tym optymistycznym akcentem żegnam się już na dziś i mówię DOBRANOC. ;) :) Proszę Was o fluidki - jutro rano mam wizytę... Buziaczki. :)
 
krakowianka - będzie dobrze :tak: I może już serducho usłyszysz :-D


Spadam bo coś odejść od kompa nie mogę a Karola zbiera ciastolinę bo jej zagroziłam ze wywalę całą :-p
 
krakowianka powodzenia na wizycie. slodkich senków.
Sol ty juz dawno miałaś iść, papatki :) slodkich

Ja też w takim razie spadam, ;) do juterka kolezanki dobrej nocy Wszystkim życzę
 
Ostatnia edycja:
mary beth - powodzenia w nowej pracy!

ja tu jeszcze podczytuje zalegle strony z mojego-waszego ulubionego "serialu" pisanego :) i cos doczytalam o testach owu i wlasnie sie ostatnio zastanawialam jak to jest. Ja temp nie mierze ale u mnie skok jest na tyle duzy, ze czuje od razu. zawsze mam temp 36,5-36,7 a od owu 37,2-5, wiec zawsze dwa tygodnie zyje z piekarnikiem w ustach wyschnietych. Tak czy siak ten skok zawsze czuje, chociaz pewnie, zeby byc dokladnym musialabym pomierzyc. No i mysle sobie jak to sie ma do testow owu i tych 48h. Ja tak co drugi trzeci cykl uzywam clearblue elektronicznych i w tym cyklu zrobilam jednego dnia - pozytyw, wiec postanowilam go przetestowac, bo ksoro owu ma byc za 48h to nastepnego dnia rano tez powinien byc pozytyw (tak na chlopski rozum) a tam klops - wynik negatywny. No i teraz nie wiem na ile ufac tym testom.
W naszym przypadku to bardzo wazne, bo ze wzgleud na chorobe P. nie boboseksimy sie w dni plodne non stop tylko maks 2 razy, 3 to tylko w czasie urlopu. I zla jestem teraz, ze w testy wierzylam, bo sie zgadzaja z wyliczeniami teoretycznymi moimi a tu teraz takie ziarnko niepewnosci.

jakie sa wasze doswiadczenia z testami owu?


buzi buzi dobranoc :)
mnie brzuchol boli juz mniej ale goraczka mi rosnie, a poza tym mam coraz wiecej takiego bialego sluzu, co go nigdy wczesniej na oczy nie widzialam. no jak mis ie jakas cholera przez to hsg przyplatala to bede musiala kilka talerzy stluc! wrrr

ps: gdzies zginely buzki - nie moge zadnej wstawic.


STRASZNIE SIE CIESZE, ZE WAS ZNALAZLAM!


a! mama ja o 16 pilam whiskey z cola (x2) na moje brzuchowe sprawy, wiec tez patologia :) tyle, ze dzieci nie mam... ;-) buzka!
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry