reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
monisia no to nie denerwuj się;-). Ja o Patryczka starałam się pół roku. I przyznam że warto było czekać. Doskonale cię rozumiem, bo ja też taka jestem.:tak: I jeszcze gorzej miałam niż ty, podziwiam mojego męża że nie zwariował ze mną:-D:-D Pamiętam jak zaczęłam po 2 miesiącach starań płakać że bezpłodna jestem:-D:-D. Ale ogólnie to ja spokojny człowiek jestem, tylko że wtedy byłam przed @.

W sumie to z córcią tez zaszłam po pól roku, bo po odstawieniu tabsów czekaliśmy 3 miechy i po 3 zaszłam a teraz od razu działalismy i dopiero 4 cykl od odstawienia hormonów....
 
reklama
mama no dokładnie, jakby mi w dzień płakał to pół biedy by było. Ale chodzi o to, że on w dzień jest w miare spokojny, może ze 2 razy popłacze a w nocy dopiero zaczyna szaleć.:crazy: Gryzaczki są już w lodówce, zaraz mu podam Viburcol, tam za jakieś pół godziny, bo on spać około 21 chodzi zwykle to tak na noc żeby było. ;-) Dobrej nocki w takim razie ;D

monisia
no widzisz? nie ma się czym denerwować.:tak: Wiem, że się niecierpliwisz,mówiłam ci jak u mnie było:-D.

Już się zaczynam łapać na tym forum ;) Tylko nie wiem o co chodzi z tymi grupami.

Idę dać małemu Viburcol. Potem go uśpię i wrócę. Adrian przychodzi dopiero o 23 więc jeszcze trochę się naczekam.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
mama no dokładnie, jakby mi w dzień płakał to pół biedy by było. Ale chodzi o to, że on w dzień jest w miare spokojny, może ze 2 razy popłacze a w nocy dopiero zaczyna szaleć.:crazy: Gryzaczki są już w lodówce, zaraz mu podam Viburcol, tam za jakieś pół godziny, bo on spać około 21 chodzi zwykle to tak na noc żeby było. ;-) Dobrej nocki w takim razie ;D

monisia no widzisz? nie ma się czym denerwować.:tak: Wiem, że się niecierpliwisz,mówiłam ci jak u mnie było:-D.

Już się zaczynam łapać na tym forum ;) Tylko nie wiem o co chodzi z tymi grupami.

Z tymi grupami chodzi o to ze niektóre dziewczyny mają taki zamkniety wątek - tzn. są na nim tylko wybrane osoby i tylko one maja do niego dostęp, a ten co my piszemy - to ogólny;-)
 
monisia - kopniak w tyłek za niecierpliwość :-D Nie wiesz ze szybko to się pchły łapie? Kobito - maluch będzie chciał to przyjdzie - ty się ciesz że nie masz złych przeżyć za sobą żeby mieć dzidziusia bo dopiero takie coś dobija człowieka i wysysa nadzieje :tak: A ty masz zdrową córcię i z tego powinnaś się cieszyć a drugie pojawi się w odpowiednim dla niego momencie :tak:

musia - mam nadzieję że noc prześpicie oboje spokojnie :tak: Ja Karoli dawałam te czopki nawet po kilka na dobę jak było trzeba bo czasami straszne dni miała :sorry:

mama - no i się poryczałam :-D posmyrał mamusie łapką :-D tak delikatnie ale kilka razy :-D I ryczę jak ta głupia :-D


Spadam sobie jakiś filmik obejrzeć bo M zajął się Karolą a ta bajkami więc spokój w domu :-p
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
monisia aha, dzieki za wytłumaczenie;-)

Sol ja tez mam taką nadzieje. Ostatnie noce były straszne, bo 5 ząbek chyba zaczyna wyłazić. Patryk zasnął błyskawicznie, chociaż troszkę płakał jak mu wkładałam tego czopka. Mam nadzieję, że coś pomoże. Już pal sześć ja, ale mały jak się nie wyśpi to potem mi marudzi cały dzień. Podczytałam, że pierwsze ruchy poczułaś. To świetnie:laugh2: Pamiętam jak to było, cały dzień przechodziłam i przeryczałam po kątach. ;-)
 
No i mam wyniki z bety... zmalało najpierw miałam 1.2 a teraz 0.100 więc już pewne, że nie jestem w ciąży. Już to jakoś przełknęłam... Wcześniej był dół ale mój mężczyzna mi poprawił humorek. Nie wiem co bym bez niego zrobiła... A jak u was dziewczyny?
 
SOL - dzieki Kochana - pewnie ze sie cieszę z mojej Królewny, ale tak to jest z tym czekaniem.....
NETI - przykro mi - TULAM!!!!!! Nastepnym razem na pewno sie uda!!!!!
 
musia - ja z Karolą tydzień wcześniej niż teraz poczułam pierwsze ruchy więc zaczynałam się teraz martwić bo nawet mnie nie smyrał a dzisiaj chyba poczuł niepokój bo posmyrał :-D

monisia - a ile przyjemności z samego procesu tworzenia :-D

neti - główka do góry - pomyśl że przed wami kolejne przyjemne przytulanki :-D I trzeba być pozytywnie nastawionym i nic na siłę bo wtedy bardziej bolą niepowodzenia a jak pisałam monisi - każdy maluch sam wybiera sobie porę przybycia na ten świat i nie koniecznie musi się on zgadzać z twoim planem :-D


Ehh uroki ciąży - aż mi się trzeciego zachciewa :-p Jasne - jak wygram w totka :-D Czarno widzę jeśli nie daj boże by się Starachowice skończyły i zostalibyśmy z jedną pensją :-( Bo wtedy ja zaraz po porodzie idę do pracy bo nie wyrobimy :-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
neti to dobrze, że masz już dobry humor ;-) Nie trać nadziei, bo to ona jest najważniejsza. U mnie dobrze. Patryk zasnął, męża jeszcze nie ma, więc cicho w domu. A ja się relaksuje pijąc kawkę i jedząc ciasteczka przed kompem:-)

Sol każda ciąża jest inna i inaczej się ją przechodzi:tak: Ja ruchy Patryczka poczułam dopiero w 17 tyg i 1 dniu ciąży. A w pracy mam nadzieje, że się wszystko ułoży u Ciebie.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
czesc i czołem :):) witam sie wieczorem (o jak sie zrymowało:p ) :)
eh spacerek w taki deszcz normalnie daje mi radość hi hi nawet pójście do głupiego sklepu:):)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Do góry