reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
mlodam ja kawusię poproszę, bo jedną wypiłam ale nie podziałala na mnie... pewnie dlatego, że codziennie piję to i mnie nie rusza :rofl2:
U mnie calkiem ok - jestem po pracy i się byczę, głowa cosik ćmi co mi się niekoniecznie podoba :crazy::crazy: Starania trwają - nie myślę o tym, no może jak przychodzi termin @ to wtedy mam troszke nadzieję, a tak to luzik :-)
Zaraz chyba sobie babkę zjem, bo strasznie mam chętkę na coś dobrego

A jak tam u Ciebie?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
młoda - jak nie wiadomo to zawsze idzie o kasę :sorry: :-( Męczy mnie ten temat strasznie a jak człowiek chciałby coś fajnego to rzeczywistość potrafi dać po pysku :-( Ehh :-(
 
Mlodam - dawno Cię nie widziałam! Mam nadzieję, że Twoje badania wszystkie bedą OK!
Kyra - u mnie tak samo - namierzyć owulkę to chyba cud by był...

Gadałam z mamą przed chwilą i się poryczałam bez absolutnie żadnego powodu! :szok: Już mi się calkiem chyba w główce porypało...

A co do badań - trochę mnie dziwi, ze tu np. USG jest tylko jedno w ciąży - w 20 tyg.! No i żadnych prawie badań nie robią... Rzecz jasna zalezy od lekarza, ale moja koleżanka jest w 5 m-cu i ostatnio nie mogła się doprosić zbadania glukozy! :szok::szok: Wkurzające...

M. śmignął do studia pobrzdąkać ze swoim zespołem, więc jestem sama, leżę na kanapie i czuję, że coś mnie rozkłada... Jeszcze ta cholerna opryszczka! :wściekła/y::zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
a mi dzisiaj przyszly teściki - te o czułości 10
mąż nawet się dopytuje kiedy mam płodne i więcej gada o dzidziusiu niż parę miechów temu - chyba nie może się doczekać :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: i ja też
 
Pysia to już serwuję ;-) puszczalską, sypaną czy z ekspresu?? :-D ja tez pijam codziennie, tak jedną to bankowo w pracy. a i po południu czasem jak mam smaka. Bo to właśnie z zachcianki a nie po to by nie spać bo nie działa to tak na mnie ;-)

SOL no tak to już jest, że życie to nie je bajka. Nie zawsze jest tak jak chcemy i nie zawsze możemy mieć to co chcemy. Ale to wiesz, bo to nie od dziś wiadomo. Kiedys spodobało mi się jedno zdanie: "marzenia się spełniają tylko nie te i nie wtedy kiedy chcemy". I tak jest nie tylko z marzeniami. I tak oto na przykład juz mając 20 lat chciałam tego jedynego, ale szef kazał nań czekać jeszcze 7 lat ;-) ale się spełniło i to jest najważniejsze.
 
Mlodam "puszczalską? ? hehehe fajne określenie, jeszcze takiego nie slyszałam :-D:-D:-D Ja pije kawę z przyzwyczajenia. Pracy nie zacznę jak nie napiję się rozpuszczalnej - w pracy tylko taką piję, a w domciu tylko fusiarę :-D:-D:-D
A odnośnie pracy to ja przewalam tonę dziennie albo i więcej i zarobków wcale też nie mam takich ho ho no ale jak na kobietę to i tak w miarę... choć dźwigania jest trochę :szok::szok::szok:
 
Pysia no to już wzbogaciłaś swój słownik hahaha, ale mi grzeje ;) i niewiedzieć czemu bo patologi nie wale jak to mama mówi :P
wiesz mój K tez czesto mówi o dzidzi, że by już chciał itp. ja sie staram nie myslec ze niedługo bedziem działać, bo po pazdziernikowej @ jesli badania beda Ok.
Tonę czego przewalasz w robocie? Co do kawci to ja na odwrót :)

Mery ja ostatnio mało regularnie bywam, mam nadzieje, ze sie to zmieni ;) i wróci bardziej do normy. Tylko że wiesz czasem jest słabszy dzień i się nie ma ochoty siedziec przed kompeem.
 
Mlodam a przed ślubem jak marudziłam Mojemu, ze jak to chce staranka, bobasa, oglądalam rzeczy dla maleństw to jakoś na Niego to nie za bardzo działało, czasem coś powiedział, że też chce i tyle. A parę dni temu do mnie a kiedy te płodne, że fajnie jakby był dzidzius i ciąża i w ogóle. Aż w szoku byłam, że tak sam zaczął :rofl2::rofl2:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Pysia tak to bywa, ze i IM po ślubie się w głowach zmienia :D
Mój wczoraj powiedział coś w deseń że mogliśmy tak długo nie czekać ze staraniami ( czytaj ze po slubie itp, bo slub był w lipcu a zaczelismy w pazdzierniku ;)
ale cóż, jest jak jest i idziemy dalej.
 
reklama
mlodam e tam głupotki opowiada. A my tylko czekaliśmy na weselicho żeby zaraz po móc zacząć. :-D:-D:-D W sumie można było i wcześniej ale chciałam być w ciąży legalnie po ślubie, bo skoro wszystko bylo rezerwowane 2 lata przed to i nie chciałam z fasolką do ołtarza isc ale jakby się przytrafiło przed ślubem to wcale bym zalamana nie była :-):-):-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry